Szokujące prognozy
Podsumowanie: Szokujące prognozy na 2026 rok
Saxo Group
Strateg do spraw inwestycji i opcji
Podsumowanie: W sezonie wyników liczy się nie tylko kierunek ruchu kursu, lecz także to, jak rynek wycenia na nowo niepewność. W tym studium przypadku pokazujemy, jak tzw. „volatility crush” po publikacji wyników — czyli gwałtowny spadek zmienności implikowanej— może tworzyć okazje inwestycyjne, gdy faktyczny ruch ceny po publikacji wyników (zrealizowana zmienność) okazuje się mniejszy niż zakładał rynek opcji.
Dlaczego wszyscy nagle żyją tygodniem wyników?
Bo przez kilka godzin rynek na pełnych obrotach dokonuje ponownej wyceny niepewności.
Inwestorzy skupiają się na publikacjach wyników, licząc na wyraźny ruch kursu. Nagłówki krzyczą o wynikach lepszych lub gorszych od oczekiwań, prognozach i lukach cenowych. Jednak pod tym szumem informacyjnym dzieje się coś znacznie bardziej mechanicznego: opcje, które dzień wcześniej były drogie, potrafią w ciągu kilku minut po publikacji wyników gwałtownie potanieć.
Ta ponowna wycena, tzw. załamanie zmienności implikowanej po publikacji wyników, nie polega na zgadywaniu kierunku ruchu. Chodzi o zrozumienie, jak oczekiwania implikowane przez rynek znikają, gdy niepewność maleje.
Dla aktywnych inwestorów to moment, w którym opcje przestają być tylko dźwignią, a stają się pełnoprawnym narzędziem. Szansa nie musi polegać na przewidzeniu poziomu kursu akcji Nvidii. Chodzi o rozpoznanie, kiedy rynek wycenił w opcjach większy ruch niż faktycznie nastąpił.
Przed publikacją wyników rynek wycenia w cenach opcji spodziewany ruch kursu akcji. Prosty sposób jego oszacowania to suma premii opcji call i put na poziomie „at-the-money” — czyli tzw. „straddle” (jednoczesne kupno opcji call i put o tym samym kursie wykonania).
Z łańcucha opcyjnego wynika, że kurs wykonania 190 jest najbliższy bieżącej cenie. Suma cen środkowych dla opcji call i put implikuje ruch rzędu 12 punktów w obie strony do terminu wygaśnięcia tej serii.
Przekłada się to na przedział cenowy mniej więcej 178–201.
Zakres ten nie jest prognozą. Jest to po prostu konsensus rynkowy dotyczący wyceny ryzyka.
Kluczowe pytanie dla inwestorów nie brzmi więc: „Czy zmienność spadnie?”, bo to zdarza się często. Pytanie brzmi raczej: czy faktyczny ruch po publikacji wyników będzie mniejszy niż ten, który rynek wcześniej uwzględnił w cenach opcji?
Zanim przejdziemy do żelaznego kondora („iron condor”), warto podkreślić: publikacja wyników nie jest wydarzeniem neutralnym dla wszystkich uczestników rynku.
Różne tezy rynkowe prowadzą do różnych konstrukcji:
W tym artykule posługujemy się żelaznym kondorem jako studium przypadku, ponieważ wyjątkowo czytelnie pokazuje ideę — faktyczny ruch kontra ruch implikowany. Nie jest to jedyne podejście do handlu pod wyniki; to po prostu wygodny sposób, by zobaczyć, jak opcje pomagają kształtować ryzyko wokół wydarzenia będącego katalizatorem ruchu.
Żelazny kondor to strategia o z góry zdefiniowanym ryzyku, złożona z dwóch spreadów kredytowych na opcjach:
Na starcie inkasuje się premię netto. Ta premia stanowi maksymalny zysk. Długie skrzydła (kupione skrajne opcje) ograniczają potencjalną stratę.
W naszym studium przypadku strategia wygląda następująco:
Ponieważ każdy ze spreadów ma szerokość 5 punktów, maksymalna teoretyczna strata wynosi szerokość spreadu minus otrzymana premia: 5,00 − 1,62 = 3,38.
Stosunek zysku do ryzyka wynosi ok. 1,62/3,38 ≈ 48%, jeśli pozycja zostanie utrzymana do wygaśnięcia i przyniesie pełny zysk. Tak wygląda profil wypłaty: zysk ograniczony, strata ograniczona — profil asymetryczny, ale w pełni zdefiniowany.
Logika jest prosta: jeśli kurs NVDA po publikacji wyników poruszy się mniej niż implikowany przed publikacją zakres ±12 punktów, a zmienność implikowana po publikacji wyników skurczy się, premie opcyjne spadną, a pozycja może na tym zyskać.
Krótka pozycja w opcji call o kursie wykonania 200 wypada blisko górnej granicy zakresu implikowanego przez „straddle’a”. Jednak dobór kursów wykonania to nie tylko ładna symetria.
Liczba otwartych pozycji na okrągłym kursie wykonania 200 dla opcji call jest wyraźnie wyższa niż na sąsiednich poziomach. Ma to znaczenie: płynność często decyduje, czy dostosowania i wyjścia z pozycji będą sprawne czy frustrujące. Podobnie wygląda sytuacja po stronie spadkowej, w okolicach 175.
Dobry dobór kursów wykonania równoważy implikowane prawdopodobieństwa z praktyczną wykonalnością transakcji i płynnością.
Po publikacji wyników zmienność implikowana zwykle gwałtownie spada. Jeśli kurs pozostaje w przedziale kondora, działa to podwójnie na korzyść: upływ czasu oraz niższa zmienność obniżają wartość sprzedanych opcji.
Jeśli jednak kurs wybije luką mocno poza poziom krótkiego strike’u, samo załamanie zmienności nie uratuje pozycji. Dominuje kierunek ruchu.
Na tym polega napięcie w handlu pod wyniki.
Inne podejście to w ogóle nie wchodzić w pozycję przed publikacją wyników.
Część traderów woli poczekać na otwarcie po publikacji wyników, zobaczyć wstępny ruch kierunkowy i dopiero wtedy, w pierwszych minutach sesji, rozważyć sprzedaż struktury takiej jak żelazny kondor. Logika jest prosta: luka kierunkowa już wystąpiła, zmienność implikowana zaczyna się kurczyć, a kursy wykonania można ustawić wokół nowego poziomu kursu zamiast zgadywać go wcześniej.
To jednak nie jest proste operacyjnie. Pierwsze 10–15 minut po publikacji wyników często oznacza szerokie spready kupna–sprzedaży i niestabilne kwotowania. Uzyskanie realizacji po uczciwych cenach bywa trudne, a poślizg potrafi istotnie zmienić profil ryzyko–zysk. W praktyce to raczej zagranie oportunistyczne niż rutynowy scenariusz.
Może zadziałać, ale wymaga cierpliwości, realistycznych oczekiwań co do realizacji zleceń oraz gotowości, by odpuścić, gdy wycena nie sprzyja.
Ponieważ zysk jest z góry ograniczony, wielu traderów wcześniej ustala, jaką część premii chce zrealizować, często 50–75%, zamiast trzymać pozycję do ostatnich groszy, gdy ryzyko rośnie.
Jeśli Nvidia otworzy się blisko jednego z krótkich strike’ów, pozycja staje się coraz bardziej kierunkowa — część inwestorów ogranicza ekspozycję zawczasu. Jeśli kurs wybije luką głęboko w kierunku długiego skrzydła, punktem odniesienia staje się zdefiniowana maksymalna strata — i wtedy dyscyplina liczy się bardziej niż kreatywność.
Jeśli utrzymujesz pozycję do terminu wygaśnięcia bez żadnych dostosowań:
Bezczynność to również decyzja. W strukturach o z góry zdefiniowanym ryzyku wynik jest matematycznie ograniczony. Droga do tego wyniku potrafi jednak być niekomfortowa.
Jeśli chcesz poczuć, jak to działa, nie ryzykując środków, skorzystaj z symulacji.
Proste ćwiczenie:
Takie podejście ogranicza emocje. Widzisz, jak faktycznie przebiega ponowna wycena zmienności implikowanej, jak zachowują się spready oraz czy faktyczny ruch utrzymałby pozycję w wyznaczonym przedziale.
To nie jest wierne odzwierciedlenie realnego handlu. W praktyce wciąż liczą się jakość wykonania, poślizg cenowy i wyczucie czasu. Jednak jako narzędzie edukacyjne takie podejście sprawia, że mechanika kryzysu zmienności staje się namacalna i mierzalna.
Wyniki to nie tylko wydarzenia kierunkowe. To wydarzenia związane ze zmiennością.
Żelazny kondor nie przewiduje, na jakim poziomie będzie kurs akcji Nvidii. Wyraża pogląd, że ruch może być mniejszy niż implikują ceny opcji, i robi to przy jasno zdefiniowanym ryzyku.
Dla aktywnych, ciekawych świata traderów to sedno lekcji: opcje to nie tylko dźwignia. To precyzyjne narzędzia do kształtowania ryzyka wokół znanych katalizatorów.
Nie. Najbardziej naturalnie wpisuje się w tezę o handlu w przedziale cenowym, ale może też odzwierciedlać pogląd, że rynek przeszacował skalę ruchu — niezależnie od kierunku.
Jeśli w ogóle istnieje przewaga, wynika z różnicy między ruchem implikowanym a faktycznym, w połączeniu z kompresją zmienności implikowanej po publikacji wyników.
Duża luka kierunkowa, która od razu przebija poziom krótkiego strike’u. W takiej sytuacji rządzi kierunek, a spadek zmienności może nie zrekompensować straty.
Krótki strangle inkasuje większą premię, ale ma niezabezpieczone (teoretycznie nieograniczone) ryzyko. Żelazny kondor ogranicza to ryzyko dzięki długim skrzydłom, co ułatwia dobór wielkości pozycji i planowanie najgorszego scenariusza.
Może wydawać się wygodniejsze, bo kierunek jest już znany, ale spready bywają szerokie, a realizacja zleceń bywa niepewna. Ryzyko wykonawcze staje się częścią transakcji.
Maksymalną akceptowalną stratę, realistyczny próg realizacji zysku, poziom, przy którym uznajesz, że teza przestała być aktualna.

Niniejsza treść jest materiałem marketingowym i nie powinna być traktowana jako porada inwestycyjna. Handel instrumentami finansowymi wiąże się z ryzykiem, a historyczne wyniki nie stanowią gwarancji przyszłych wyników.
Autor ma prawo odczekać co najmniej 24 godziny od momentu publikacji, zanim handlować same instrumenty.
Instrumenty, o których mowa w niniejszej treści, mogą być emitowane przez partnera, od którego Saxo otrzymuje opłaty promocyjne, płatności lub retrocesje. Chociaż Saxo może otrzymywać wynagrodzenie z tytułu tych partnerstw, wszystkie treści są tworzone w celu dostarczania klientom cennych informacji i opcje.
Treść ta nie zostanie zmieniona ani poddana przeglądowi po publikacji.
| Więcej od autora |
|---|