Szokujące prognozy
Podsumowanie: Szokujące prognozy na 2026 rok
Saxo Group
Dyrektor ds. strategii rynku surowców
Rynki zbóż zareagowały na najnowszy raport WASDE mieszanie. Notowania soi wzrosły, kukurydza pozostała względnie stabilna, a pszenica potaniała, gdy uczestnicy rynku oceniali zaktualizowane prognozy amerykańskich i globalnych zapasów na koniec sezonu 2026/27. Mimo że USDA podniosło szacunek produkcji soi w Brazylii do 180 mln t (z 178 mln t), powyżej średnich oczekiwań analityków, ceny soi zwyżkowały, ponieważ prognoza eksportu z USA pozostała bez zmian, a jednocześnie wskazano, że Chiny mogą zwiększyć zakupy soi z USA — mimo silnej konkurencji ze strony rekordowych zbiorów Brazylii i niższych cen eksportowych.
Kontrakty terminowe na kukurydzę pozostały niemal bez zmian, ponieważ obfita podaż na świecie wciąż trzyma ceny w ryzach. Z kolei notowania pszenicy potaniały po tym, jak USDA niespodziewanie podniosło prognozę końcowych zapasów pszenicy w USA na sezon 2025/26, wskazując na słabszy popyt ze strony krajowych młynów. Choć globalne zapasy pszenicy po raz pierwszy od siedmiu miesięcy spadły z najwyższego poziomu od czterech lat, ogólna dostępność pozostaje wysoka, co ogranicza potencjał wzrostowy.
W ostatnich miesiącach soja była jednym z jaśniejszych punktów; chwilowo sięgnęła dwumiesięcznego szczytu po komentarzach prezydenta Trumpa sugerujących, że Chiny w nadchodzących miesiącach kupią więcej amerykańskiej soi. Hossa jednak wygasła, gdy rynek wrócił do fundamentów. Z czysto ekonomicznej perspektywy pole do trwałego wzrostu chińskiego popytu na soję pochodzącą z USA jest ograniczone, ponieważ w szczycie sezonu eksportowego Brazylia oferuje znacznie tańsze dostawy.
W efekcie soja pozostaje jednym z najbardziej wrażliwych na nagłówki rynków rolnych, a Chiny często pełnią rolę kupującego, który może przechylić szalę na stronę popytu. Sygnały polityczne wciąż potrafią wywoływać krótkoterminowe ruchy cen, ale strukturalny trend wskazuje, że Brazylia utrzyma większy udział w światowym eksporcie. Kontrakt futures na soję w Chicago odbił z dołka osiągniętego w 2024 r. na poziomie 9,36 USD za buszel, ale ceny nadal tkwią w przedziale 10,50–11,50 USD za buszel, zmagając się z wybiciem ponad ten zakres.
W obrębie kompleksu sojowego zdecydowanie wyróżnia się olej sojowy: od początku roku zyskał około 18% i coraz wyraźniej odbiega od cen nasion soi (+7,6%) i śruty sojowej (+1%). Ta siła odzwierciedla strukturalną zmianę popytu związaną z transformacją energetyczną — olej sojowy staje się strategicznym surowcem energetycznym, a nie wyłącznie towarem spożywczym. Wyższe obowiązkowe poziomy domieszek biopaliw na lata 2026–27 w praktyce wyznaczyły dolną granicę krajowej konsumpcji, a nowe moce produkcji odnawialnego oleju napędowego, uruchomione pod koniec 2025 r., wciąż wchłaniają rosnące wolumeny surowca.
Tę siłę dodatkowo wzmacnia ciaśniejsza podaż olejów roślinnych na świecie: produkcja oleju palmowego w Azji Południowo‑Wschodniej ustabilizowała się na wysokim poziomie, a zbiory rzepaku w Europie i na Ukrainie rozczarowały. Ponieważ historycznie małe pogłowie bydła w USA ogranicza popyt na śrutę sojową, większa część wartości przerobu soi przypada dziś na olej; jego udział wzrósł do najwyższych poziomów od lat. W praktyce to olej generuje coraz większą część wartości nasion i umacnia się jako filar kompleksu sojowego, napędzanego popytem ze strony energetyki.
Kukurydza pozostaje w tyle za innymi zbożami, odzwierciedlając stosunkowo komfortową globalną podaż prognoza. Silna produkcja w ostatnich sezonach, w połączeniu z mniejszym ryzykiem pogodowym niż w przypadku pszenicy i słabszym wzrostem popytu w stosunku do soi, utrzymuje ceny kukurydzy pod presją. Niektórzy koncentrują się na niedawnym wzroście cen ropy naftowej, biorąc pod uwagę powiązanie biopaliw nie tylko z kukurydzą, ale także z soją. Od tego czasu odbicie cen kukurydzy w Chicago w drugiej połowie 2026 r. od najniższego poziomu USD 3.69 za buszel utknęło w martwym punkcie, a obecna cena w okolicach USD 4.30 odzwierciedla niewielką stratę w ciągu roku.
Ceny pszenicy, które od dwóch lat poruszają się w trendzie bocznym, w ostatnim czasie skorzystały na osłabieniu dolara, co poprawiło konkurencyjność eksportu. Jednocześnie ryzyko pogodowe wśród kluczowych producentów na półkuli północnej oraz utrzymujące się napięcia wokół Morza Czarnego podtrzymują umiarkowaną premię za ryzyko. Mimo że USDA po raz pierwszy od siedmiu miesięcy obniżyło szacunki globalnych zapasów, podaż pozostaje obfita, a rynek nadal gwałtownie reaguje na regionalne zakłócenia. Kontrakt futures na pszenicę w Chicago wielokrotnie znajdował wsparcie w pobliżu 5 USD za buszel, ale sekwencja niższych szczytów od 2024 r. wskazuje, że wciąż brakuje trwałego impetu wzrostowego.
Surowce miękkie: od szoku niedoboru do fazy ponownej oceny
Kakao było w tym roku największym obciążeniem dla wyników szerokiego koszyka surowców rolnych. Po historycznej hossie z ubiegłego roku, wywołanej poważnymi niedoborami produkcji w Afryce Zachodniej, rynek wszedł w gwałtowną fazę korekty. Ceny zaczęły odzwierciedlać zarówno możliwą reakcję podaży (zachęty do zwiększenia produkcji), jak i racjonowanie popytu (ograniczanie zużycia przy bardzo wysokich cenach). Narracja przesunęła się ze skrajnego deficytu w stronę ostrożnego optymizmu, że wyższe ceny z czasem skłonią do nowych inwestycji i wzrostu podaży, choć strukturalne wyzwania — choroby, starzejące się drzewa i podatność na zmiany klimatu — utrzymują się. Ostatnia słabość pojawiła się mimo włączenia kakao do indeksu Bloomberg Commodity w tym roku, co przywróciło systematyczne napływy inwestycyjne na rynek, który jest stosunkowo mało płynny i podatny na gwałtowne wahania. Choć w krótkim terminie rynek kakao nadal jest napięty, ekstremalne poziomy cen z wcześniejszego okresu sprawiły, że na pierwszy plan wysunęła się elastyczność popytu, czyli wrażliwość konsumentów na wzrost cen. Po tym, jak rok temu notowania przekraczały 10 000 USD za tonę, ceny spadły w okolice 4 000 USD, co pokazuje, jak szybko sentyment potrafi się odwrócić, gdy rynek zaczyna wyceniać wzrost podaży i oszczędniejsze zużycie.
Kawa arabika również znalazła się pod wyraźną presją. Po tym, jak w ubiegłym roku była w gronie pięciu najmocniejszych rynków, w tym roku traci około 14%, głównie za sprawą perspektywy rekordowej produkcji w Brazylii, będącej największym dostawcą na świecie. Według brazylijskiej agencji CONAB zbiory kawy w 2026 r. mogą osiągnąć rekordowe 66 mln worków, co wzmacnia oczekiwania na lepszą dostępność surowca. Ostatnio ceny spadły do sześciomiesięcznego minimum w pobliżu 3 USD za funt — to około 32% mniej niż w październiku, gdy kontrakty na arabikę notowano blisko rekordowych poziomów, około 4,38 USD za funt. Podobnie jak w kakao, ubiegłoroczne wysokie ceny skłoniły producentów do zwiększania areału i inwestycji w odnawianie starszych plantacji, kładąc podwaliny pod wzrost podaży. Choć kawa nadal jest wrażliwa na powrót problemów pogodowych — zwłaszcza w Brazylii — bilans ryzyk na razie przesunął się w stronę większej dostępności, co wymusza rewizję wcześniejszej, wyraźnie wzrostowej narracji.
Ceny cukru osłabły pod ciężarem globalnej nadpodaży oraz wysokich zbiorów w Brazylii, co może oznaczać dłuższy okres niższych cen. Rynek spodziewa się kolejnej nadwyżki także w sezonie 2026/27, choć ewentualne wystąpienie zjawiska El Niño stwarza ryzyko spadku produkcji w Azji w tym samym czasie. Notowane w Nowym Jorku kontrakty na cukier straciły na wartości o połowę od 2023 r., kiedy to przejściowo wzrosły powyżej 28 centów za funt, po czym weszły w roczny trend spadkowy, sprowadzając ceny w okolice 14 centów za funt — poziomu, który od listopada już kilkukrotnie stanowił wsparcie.
W przeciwieństwie do zbóż i surowców miękkich, rynki żywca nadal radzą sobie dobrze — wspiera je niemal idealny zbieg niskiej podaży z relatywnie odpornym popytem. Kontrakty futures na bydło rzeźne (live cattle), bydło opasowe (feeder cattle) oraz żywiec wieprzowy (lean hogs) przyniosły dodatnie stopy zwrotu, co odzwierciedla strukturalne niedobory po latach suszy i wysokich kosztach produkcji, które wymusiły agresywną likwidację stad. Pogłowie bydła w USA jest dziś najniższe od ponad 75 lat. Sytuację dodatkowo pogorszył niedawny poważny wybuch choroby w Meksyku, który czasowo wstrzymał import do USA i wyłączył z amerykańskiego łańcucha dostaw setki tysięcy sztuk bydła opasowego. Choć sektor wieprzowy może zwiększać produkcję szybciej niż sektor wołowy, rynek żywca wieprzowego również znajduje wsparcie. Silny popyt eksportowy — zwłaszcza z Meksyku — w połączeniu z globalnymi ograniczeniami podaży spowodowanymi ogniskami PRRS (zespół rozrodczo‑oddechowy świń) i ASF (afrykański pomór świń) w Europie i Azji utrzymuje napięty globalny bilans. Niedawne porozumienie handlowe między USA a Argentyną przełoży się w nadchodzących miesiącach na napływ wołowiny. Choć może to obniżyć ceny dla konsumentów, porozumienie ponownie wywołało krytykę ze strony hodowców bydła i republikańskich ustawodawców z rolniczych stanów. Te środowiska były już oburzone w październiku ubiegłego roku, gdy prezydent Trump po raz pierwszy zasugerował zwiększenie importu argentyńskiej wołowiny — co, w ich ocenie, zagraża cenom, jakie amerykańscy hodowcy uzyskują za swoje bydło.
Tygodniowy raport Commitment of Traders (COT), publikowany w każdy piątek, z danymi z wtorku, pokazuje podział otwartych pozycji na kontraktach terminowych według kategorii uczestników. W surowcach uwaga skupia się głównie na tzw. managed money (funduszach zarządzanych), działających z restrykcyjnymi limitami ryzyka i bez fizycznego zabezpieczenia towaru; w efekcie szybciej reagują one na zmiany sygnałów fundamentalnych i technicznych. Dlatego ich pozycjonowanie bywa użyteczną wskazówką co do siły trendu i ryzyka potencjalnych zwrotów. Obecnie wyróżnia się segment żywca: spekulanci utrzymują wysoki poziom długiej pozycji netto o wartości blisko 20 mld USD, co odzwierciedla silne trendy cenowe wspierane napiętą podażą. W zbożach pozycjonowanie w kompleksie sojowym jest bardziej zróżnicowane, podczas gdy kukurydzą wciąż handluje się z przewagą krótkich pozycji. Warto też odnotować, że pozycja netto w pszenicy na CBOT pozostaje netto krótka nieprzerwanie od rekordowych 44 miesięcy — po części z powodu utrzymującego się, wyraźnego contango (dalsze serie są wyraźnie droższe od najbliższych), co sprzyja utrzymywaniu i rolowaniu krótkich pozycji nawet bez trwałych spadków cen najbliższych serii. W surowcach miękkich pozycjonowanie spekulacyjne pozostaje defensywne. Pozycja netto w cukrze pozostaje krótka od czerwca, a obecne 187 tys. kontraktów po stronie krótkiej stanowi jedną z największych pozycji w ostatnich dwóch dekadach, co podkreśla przekonanie rynku o przedłużającym się okresie nadwyżek. W pozostałych segmentach długa pozycja na kawie wciąż się kurczy, natomiast załamanie cen kakao doprowadziło do odwrócenia wcześniejszej, wysokiej długiej pozycji; pozycja netto zbliża się obecnie do największej krótkiej pozycji od trzech lat.
| Więcej od autora |
|---|
|