Szokujące prognozy
Podsumowanie: Szokujące prognozy na 2026 rok
Saxo Group
Główny strateg inwestycyjny
Co się stało?
Tuż przed terminem wyznaczonym przez prezydenta Trumpa, we wtorek o 20:00 czasu wschodniego (ET), strony uzgodniły tymczasowe, dwutygodniowe zawieszenie broni, poprzedzone bardzo napiętym okresem, w którym rynki obawiały się znacznie szerszej eskalacji. Pakistan pełnił rolę mediatora; rozmowy mają się odbyć 10 kwietnia w Islamabadzie, a Iran zapowiedział, że w tym okresie zapewni bezpieczny tranzyt przez Cieśninę Ormuz.Reakcja była gwałtowna. Ropa naftowa potaniała o około 15%, indeksy Nikkei 225 (Japonia) i KOSPI (Korea Południowa) wzrosły o blisko 5%, a kurs AUDUSD powrócił powyżej 0,70. Złoto również pozostało mocne, głównie dlatego, że wcześniej rosło z powodu obaw o inflację — a obawy te teraz słabną, bo bezpośredni szok na rynku ropy wydaje się mniej dotkliwy.
Inwestorzy pozycjonowali się pod znacznie gorszy scenariusz — obejmujący ryzyko szerszych działań militarnych, przedłużony paraliż żeglugi w Cieśninie Ormuz oraz kolejny ostry skok cen ropy. Gdy to skrajne ryzyko na razie zelżało, ropa runęła, akcje odbiły, a część umocnienia dolara jako waluty „bezpiecznej przystani” zaczęła się cofać. To klasyczna reakcja ulgi po okresie, w którym rynek był mocno zabezpieczony na wypadek katastrofy.
Nie. To raczej pauza niż trwały pokój. Prawdziwy test obejmuje m.in. odpowiedzi na pytania:
Nagłówki mogą ucichnąć jako pierwsze, ale prawdziwy reset zależy od tego, co wydarzy się w najbliższych dniach.
W krótkim terminie ceny ropy mogą dalej spadać, w miarę jak z cen schodzi „premia wojenna”. Ryzykiem dla tego scenariusza jest to, że powrót do poziomów sprzed eskalacji może potrwać dłużej, jeśli zawieszenie broni okaże się kruche. Ropa może też utrzymywać podwyższoną premię za ryzyko z kilku powodów:
Podsumowując: choć krótkoterminowo kierunek wciąż może być spadkowy, ropa może najpierw mocniej się skorygować, a następnie nadal utrzymywać podwyższoną premię za ryzyko oraz podwyższoną zmienność, jeśli żegluga, naprawy i dyplomacja nie wrócą szybko do normy.
Zawieszenie broni zmniejsza ryzyko natychmiastowego, głębszego szoku energetycznego, co sprzyja nastrojom wzrostowym i apetytowi na ryzyko. Ryzyko polega jednak na tym, że szkody makroekonomiczne nie znikną z dnia na dzień, bo zakłócenia w dostawach ropy, transporcie morskim, ubezpieczeniach i łańcuchach dostaw mogą podtrzymywać część presji inflacyjnej, nawet przy ponownym otwarciu Cieśniny Ormuz. Innymi słowy: panika może opaść szybciej niż jej gospodarcze „blizny”.
Zawieszenie broni i, co ważniejsze, ponowne otwarcie Cieśniny Ormuz zdejmują z rynku skrajne ryzyka związane z ropą, więc inwestorzy mogą znów zacząć wyceniać część obniżek stóp procentowych. Mało prawdopodobne jednak, by w pełni wymazały one ostatni szok, jeśli dostawy energii szybko się nie unormują i jeśli dyplomacja się nie utrzyma.
Notowania ropy Brent wciąż są wyraźnie powyżej poziomów z lutego, sprzed wybuchu konfliktu, a zakłócona produkcja, opóźnienia w transporcie morskim i wyższe koszty ubezpieczeń mogą wracać do normy dłużej niż sugerowałby sam spadek cen ropy.
Dlatego mało prawdopodobne jest, by rynek po prostu wrócił do wyceny tej samej skali cięć co przed konfliktem. Większa obawa polega na tym, że część szkód może się utrzymywać nawet przy deeskalacji.
Mimo to narracja o stopach procentowych może przesunąć się z „wyżej i na dłużej z powodu eskalacji wojny” na „cięcia wciąż są możliwe, ale nie tak płynnie ani tak szybko jak wcześniej”.
Potencjalnie tak. Metale szlachetne znajdują się obecnie pod wpływem dwóch przeciwstawnych sił: z jednej strony słabną obawy o inflację, bo bezpośredni szok cenowy na rynku ropy mija; z drugiej — utrzymuje się popyt na aktywa bezpiecznej przystani, bo zawieszenie broni może nie okazać się trwałe. W praktyce złoto i srebro mogą pozostawać wspierane, ale raczej bez tej jednokierunkowej, panicznej fali obserwowanej w szczycie kryzysu.
Najbardziej prawdopodobnymi beneficjentami są linie lotnicze, dobra konsumpcyjne niepodstawowe, wybrane segmenty sektora technologicznego oraz szeroko rozumiane, cykliczne aktywa ryzykowne — na fali niższych cen ropy, poprawy nastrojów i słabszego dolara. W takim otoczeniu kryptowaluty również mogą pozostawać wspierane. To rotacja od strachu z powrotem w kierunku wzrostu gospodarczego.
Energetyka najpewniej będzie najsłabsza, jeśli ceny ropy będą dalej spadać. Spółki defensywne mogą stracić część względnej atrakcyjności, gdy inwestorzy wracają do tematów cyklicznych. Wśród spółek wydobywczych obraz może być mieszany: podmioty powiązane z metalami szlachetnymi mogą radzić sobie lepiej niż te związane z surowcami energetycznymi.
Wciąż jest sporo pytań, które mogą je podważyć:
Rajdy ulgi potrafią być szybkie — ale równie szybko się odwracają, gdy nagłówki przestają sprzyjać rynkom.
Taktycznie to wciąż okno do odreagowania: cykliczne sektory, spółki z segmentu dóbr konsumpcyjnych niepodstawowych, linie lotnicze, waluty wrażliwe na ryzyko oraz szeroka ekspozycja na rynek akcji mogą kontynuować odbicie, o ile zawieszenie broni się utrzyma.
Strukturalnie jednak nie należy zakładać, że ryzyka geopolityczne zniknęły. W dłuższym horyzoncie kluczowa pozostaje ekspozycja na AI i wzrost, uzupełniona o energię, odporność łańcuchów dostaw, twarde aktywa oraz tematy związane z bezpieczeństwem narodowym.
Niniejszy materiał ma charakter marketingowy i nie powinien być traktowany jako porada inwestycyjna. Handel instrumentami finansowymi wiąże się z ryzykiem, a historyczne wyniki nie stanowią gwarancji przyszłych wyników.
Instrumenty, o których mowa w niniejszej treści, mogą być emitowane przez partnera, od którego Saxo otrzymuje opłaty promocyjne, płatności lub retrocesje. Chociaż Saxo może otrzymywać wynagrodzenie z tytułu tych partnerstw, wszystkie treści są tworzone w celu dostarczania klientom cennych informacji i opcje.