Szokujące prognozy
Podsumowanie: Szokujące prognozy na 2026 rok
Saxo Group
Dyrektor ds. analiz makroekonomicznych
Podsumowanie: Jen japoński umacniał się trzeci dzień z rzędu, wczoraj oraz podczas czwartkowej sesji w Azji, po czym wyhamował, przechodząc do krótkotrwałej konsolidacji. To najsilniejsze od miesięcy odbicie jena sugeruje, że na większości par z jenem (np. USDJPY, EURJPY) lokalne szczyty notowań są już prawdopodobnie za nami. Tymczasem dolar amerykański nie uzyskał istotnego wsparcia mimo lepszego od oczekiwań styczniowego raportu z rynku pracy.
Co warto wiedzieć
Coraz więcej wskazuje na to, że powrót jena jest prawdopodobny. Na ogłaszanie zupełnie nowego, długotrwałego trendu wzrostowego jena po miesiącach słabości jest jeszcze za wcześnie, ale dla traderów takie zwroty bywają wyjątkowo trudne do rozegrania: przy gwałtownym skoku zmienności stosunek zysku do ryzyka często przestaje być atrakcyjny. Tak już bywa z tzw. strategią carry trade — polegającą na tanim pożyczaniu w walucie o niskich stopach procentowych i inwestowaniu w wyżej oprocentowane aktywa: takie pozycje na słabego jena potrafią narastać długo i powoli, a gdy są zwijane, dzieje się to zwykle nagle i jednocześnie. Tak właśnie było przy ostatniej dużej zmianie trendu na jenie w lipcu 2024 r., gdy odwrócenie wcześniejszej fali wzrostowej było szybkie i bardzo głębokie.
Minionej nocy, przy silnym popycie na najdłuższe japońskie obligacje skarbowe, USDJPY i inne pary z jenem znów gwałtownie spadły, przedłużając dość brutalne umocnienie JPY rozpoczęte w środę. W rejonie 152,10 na USDJPY rozpoczęła się konsolidacja, a kurs odbił aż powyżej 153,50, jednak to odbicie dość szybko wygasło. Pod presją pozostają też inne pary z jenem — w szczególności EURJPY i GBPJPY (patrz nasze omówienie odczytów na FX Board poniżej).
Raport z rynku pracy USA mocny, ale czy nie mieliśmy ignorować najświeższego odczytu?
Otoczka wokół opóźnionego styczniowego raportu z rynku pracy USA była dość osobliwa. Jeszcze przed publikacją, doradca Białego Domu w administracji Trumpa, Peter Navarro, mówił, że „musimy znacząco obniżyć oczekiwania co do tego, jak powinien wyglądać miesięczny przyrost zatrudnienia”, rzekomo z powodu masowych deportacji nielegalnych imigrantów. Choć zastrzegł, że nie dotyczy to akurat bieżącej publikacji, brzmiało to jak nieoficjalny sygnał, że dane mogą wypaść słabo. Zamiast tego dostaliśmy mieszankę: niekorzystne rewizje wcześniejszych miesięcy oraz całkiem solidne wyniki za styczeń — wzrost zatrudnienia w całej gospodarce o 135 tys. oraz w sektorze prywatnym o 170 tys. Skoro jednak ostatnie dwa lata nauczyły nas, by do najświeższego odczytu podchodzić z rezerwą, a styczeń obciążony jest dużymi korektami sezonowymi, dlaczego rynek miałby reagować na te liczby zbyt mocno? Być może dlatego USDJPY najpierw wystrzelił po publikacji, a zaraz potem znów się osunął: wyglądało to tak, jakby kupujący JPY wykorzystali zwiększoną płynność w momencie publikacji danych, by agresywnie uderzyć w rynek.
Krótko mówiąc, ciekawe będzie, czy reakcja rynku amerykańskich obligacji skarbowych na styczniowe dane utrzyma się lub jeszcze pogłębi. Jak na pozytywne zaskoczenie i wcześniejsze nastawienie na słaby raport, reakcja była dość letnia. Przy okazji: ankieta wśród gospodarstw domowych wypadła całkiem mocno — stopa bezrobocia spadła o 0,1 pkt proc. do 4,3% (oczekiwano 4,4%), i to mimo wzrostu stopy partycypacji o 0,1 pkt proc. Z drugiej strony, w badaniu przedsiębiorstw rewizje danych do marca 2025 r. były gorsze od prognoz (–862 tys. po korekcie sezonowej wobec oczekiwanych –825 tys.), a łączny przyrost zatrudnienia za 2025 r. obniżono z +584 tys. do +181 tys., co daje średnio około 15 tys. nowych etatów miesięcznie.
Wykres główny: EURJPY Ichimoku
Jeśli dziś nie zobaczymy silnego rajdu, może to być dzień, w którym jeden z najdłuższych w ostatnich latach trendów na głównych parach walutowych dobiegnie końca — mowa o wielkiej hossie na EURJPY trwającej od początku 2025 r. Problem z dobrze ugruntowanymi trendami polega na tym, że ich koniec bardzo szybko skłania do wypatrywania początku nowego trendu. Jen ma historię wyjątkowo brutalnych korekt i rajdów w momentach, gdy cykl carry trade wreszcie się odwraca. Klasycznym przykładem jest okres 2007–2008, ale przypomnijmy też rok 2024: gdy odwrócenie rozpoczęło się z poziomu powyżej 175, praktycznie nie było istotnej konsolidacji aż do dołka niecałe cztery tygodnie później, tuż poniżej 155. Siedmiomiesięczny rajd został wymazany w 18 sesjach. To nie znaczy, że historia się powtórzy, ale pokazuje, że na rynku FX trudno czasem o atrakcyjny stosunek zysku do ryzyka, bo zakres wahań potrafi błyskawicznie się zwiększać.
W ujęciu Ichimoku kluczowa jest „chmura” (Ichimoku Cloud) i to, czy notowania zamkną się poza nią na wykresie dziennym (i docelowo także na wykresie tygodniowym — oba widoczne w SaxoTraderze), oraz czy „linia opóźniona” (Chikou Span, zwykle zielona) zejdzie poniżej słupków cenowych. To drugie właśnie się wydarzyło po raz pierwszy od ponad roku. Jeśli chodzi o chmurę, cena znajduje się obecnie w jej obrębie; teoretycznie obraz techniczny stanie się bardziej spadkowy, jeśli kurs wyjdzie dołem z całej chmury, która sięga do 180,30. Na tygodniowym wykresie Ichimoku wciąż daleko do kluczowych sygnałów trendowych, ale warto uważnie obserwować sytuację.
Tabela FX: ewolucja i siła trendów w G10 oraz w CNH
Uwaga: Osoby niezaznajomione z kartą FX mogą zapoznać się z samouczkiem wideo , aby zrozumieć i używać karty FX.
Na pierwszy rzut oka, sądząc po zbiorczych wskaźnikach w górnej części Tabela FX, słabość USD wciąż jest wyraźna. Jednak gdy zejdziemy poziom niżej i spojrzymy na kluczowe pary, takie jak EURUSD i GBPUSD, widać, że niewiele trzeba, by ten obraz się zmienił.
Siła AUD wydaje się wręcz nadmierna, podobnie jak siła NOK — wyraźnie widać tu czynnik surowcowy. Zwróć też uwagę na ciemnoniebieskie oznaczenie zmiany momentum w szerszym ujęciu czasowym dla JPY: dotychczasowa słabość jena została w pełni zneutralizowana.
Tabela: NOWA tablica trendów FX Board dla poszczególnych par.
Silny trend wzrostowy na EURJPY wydaje się dziś bliski zakończenia po ponad 240 dniach rynku byka — chyba że do dzisiejszego zamknięcia kurs zdoła wyraźnie odbić. GBPJPY również sygnalizuje możliwe wejście w trend spadkowy. To nie znaczy, że od teraz pary będą spadać jednostajnie; wskazuje to raczej, że ruch cen stał się wreszcie wystarczająco dwukierunkowy, by grający na spadki mogli szukać okazji do wejścia. Zwykle pozycje carry trade, jeśli tak możemy określić obecną sytuację mimo dość skromnych różnic stóp procentowych, potrafią być zwijane znacznie szybciej niż są budowane.
Poza tym EURGBP na zamknięciu wczorajszej sesji wreszcie wszedł w trend wzrostowy, ale dla silniejszego potwierdzenia potencjału wzrostowego potrzebne byłoby wybicie powyżej kluczowej strefy 0,8745.

Niniejsza treść jest materiałem marketingowym i nie powinna być traktowana jako porada inwestycyjna. Handel instrumentami finansowymi wiąże się z ryzykiem, a historyczne wyniki nie stanowią gwarancji przyszłych wyników.
Instrumenty, o których mowa w niniejszej treści, mogą być emitowane przez partnera, od którego Saxo otrzymuje opłaty promocyjne, płatności lub retrocesje. Chociaż Saxo może otrzymywać wynagrodzenie z tytułu tych partnerstw, wszystkie treści są tworzone w celu dostarczania klientom cennych informacji i opcje....