Szokujące prognozy
Podsumowanie: Szokujące prognozy na 2026 rok
Saxo Group
Strateg ds. inwestycji
Sztuczna inteligencja napędza rozwój infrastruktury oraz platform danych, jednocześnie podważając tradycyjne oczekiwania wobec oprogramowania.
Inwestorzy premiują wyraźny wzrost wykorzystania i coraz częściej kwestionują modele rozliczeń oprogramowania w przeliczeniu na użytkownika.
Kluczowym sprawdzianem nie są same funkcje AI, lecz to, czy klienci będą skłonni płacić za nie więcej.
Sztuczna inteligencja (AI) zaczyna dzielić rynek technologiczny na dwa obozy. Po jednej stronie są firmy sprzedające „kilofy i łopaty” i budujące autostrady danych. Po drugiej — spółki z branży oprogramowania, które muszą udowodnić, że ich dawne „bramki poboru opłat” wciąż działają. Najnowszy sezon wyników uwidocznił ten podział wyjątkowo wyraźnie.
Oprogramowanie jako usługa (SaaS) było jednym z najlepszych modeli biznesowych ostatnich dwóch dekad. Firmy regularnie opłacały abonament za narzędzia w chmurze, często rozliczane według liczby użytkowników (tzw. seatów). Więcej pracowników oznaczało więcej licencji. Więcej licencji — wyższe przychody. Wyglądało to bardzo cywilizowanie — aż podejrzanie.
AI komplikuje ten układ. Jeśli agent AI potrafi wykonać pracę, którą wcześniej robiło kilku użytkowników klikających po interfejsie, model rozliczeń w przeliczeniu na użytkownika traci sens. Klient wciąż może potrzebować oprogramowania, ale nie musi już płacić za tak wiele kont użytkowników ani w dotychczasowy sposób. Dlatego nasza lista "Ryzyko zakłóceń spowodowanych przez AI: spółki SaaS w testach warunków skrajnych" koncentruje się na firmach, w których AI może albo wzmocnić produkt, albo podkopać dotychczasowy, model cenowy "za użytkownika".
Salesforce jest w samym centrum tej dyskusji. Spółka podała przychody za pierwszy kwartał roku fiskalnego 2027 w wysokości 11,13 mld USD oraz skorygowany zysk na akcję (EPS) na poziomie 3,88 USD — oba odczyty powyżej oczekiwań rynku według konsensusu Bloomberga. Firma podkreśliła też rosnące tempo rozwoju Agentforce, swojej platformy agentów AI. Jednocześnie prognoza przychodów na drugi kwartał była nieco poniżej oczekiwań, a inwestorzy skupili się na ryzyku, że AI wpłynie na tradycyjny popyt na oprogramowanie.
Wniosek jest prosty: dodanie funkcji AI już nie wystarcza. Inwestorzy chcą dowodów, że AI zwiększa wydatki klientów, poprawia retencję klientów i chroni marże. Mówiąc wprost: czy czyni produkt wyraźnie bardziej wartościowym, czy tylko droższym w utrzymaniu?
Snowflake doczekał się zupełnie innej reakcji ze strony rynku. Spółka pomaga firmom przechowywać, zarządzać i analizować duże zbiory danych w chmurze. To ważne, bo AI jest tylko tak użyteczna, jak dane, które może bezpiecznie wykorzystać. Nawet znakomity model, gdy w danych panuje bałagan, jest jak samochód sportowy z olejem kuchennym w silniku.
Snowflake odnotował w pierwszym kwartale przychody na poziomie 1,39 mld USD, o około 34% wyższe rok do roku, i podniósł całoroczne prognozy przychodów z produktów. Firma rozszerzyła też współpracę z AWS, zobowiązując się w perspektywie pięciu lat do wydatków rzędu 6 mld USD. Rynek polubił tę kombinację: szybszy wzrost, wyraźniejszy popyt napędzany AI oraz lepszy dostęp do infrastruktury chmurowej.
Kurs akcji Snowflake zamknął się 28 maja 2026 r. na poziomie 239,20 USD, co oznaczało wzrost o 36,4%. Skala tego ruchu była duża, ponieważ zmienił on narrację. Do tej pory spółkę traktowano jak szybko rosnącego producenta oprogramowania, którego oceniano coraz surowiej. Nowe wyniki zasugerowały, że może być także kluczową warstwą danych dla firmowych wdrożeń AI.
To istotne rozróżnienie. AI może zaburzyć działalność części spółek z branży oprogramowania. Inne staną się „hydrauliką”, która sprawi, że AI będzie użyteczna wewnątrz organizacji. Hydraulika nie brzmi ekscytująco, ale inwestorzy nauczyli się już nie śmiać z rur.
Dell pokazuje drugą stronę medalu. Marka kojarzy się głównie z komputerami osobistymi, ale dziś jej ważniejszą rolą w obszarze AI są serwery, pamięć masowa i infrastruktura — fizyczne systemy, których firmy potrzebują, by trenować, uruchamiać i wdrażać modele AI.
Dell podał przychody za pierwszy kwartał na poziomie 43,84 mld USD i podniósł całoroczną prognozę przychodów do 165–169 mld USD. Spółka spodziewa się też przychodów rzędu 60 mld USD ze sprzedaży serwerów AI w roku fiskalnym 2027. Kurs akcji mocno wzrósł w handlu pozasesyjnym, gdy inwestorzy zareagowali na lepsze perspektywy w segmencie serwerów AI.
Dlatego w kontekście AI sprzęt i infrastruktura wydają się łatwiejsze do monetyzacji niż SaaS. Firmy potrzebują mocy obliczeniowej, zanim zaczną przebudowywać procesy biznesowe. Rachunki przychodzą szybko. Zyski z produktywności mogą pojawić się dopiero później — często z opóźnieniem i grzecznymi przeprosinami.
To tworzy dla inwestorów lukę czasową. Spółki infrastrukturalne mogą obserwować popyt już teraz. Spółki z branży oprogramowania muszą pokazać, że AI to płatny produkt, a nie tylko funkcja, której klienci oczekują, że będzie za darmo.
Największym ryzykiem jest nadmierna pewność siebie. Popyt na infrastrukturę AI jest silny, ale biznes serwerowy bywa mniej marżowy i bardziej cykliczny niż w przypadku czystego oprogramowania. Jeśli klienci wstrzymają wydatki, zyski ze sprzętu mogą szybko wyhamować.
W przypadku SaaS ryzykiem jest presja cenowa. Jeśli AI zmniejsza potrzebę tradycyjnych licencji na użytkownika, firmy muszą przechodzić na modele rozliczeń oparte na wykorzystaniu (usage-based), w których klient płaci za użycie lub za dostarczoną wartość. To może działać, ale takie zmiany rzadko przebiegają gładko. Inwestorzy powinni śledzić wskaźniki odnowień umów, wzrost w grupie największych klientów, marże oraz to, czy produkty AI generują realne dodatkowe przychody.
Trzecim ryzykiem jest zmęczenie klientów. Dziś każda firma twierdzi, że ma strategię AI. Niektóre ją mają. Niektóre mają chatbota w małym kapeluszu. Rynek będzie mniej wyrozumiały, gdy deklaracje o AI nie przełożą się na sprzedaż, na przepływy pieniężne ani na zachowania klientów.
Najnowszy sezon wyników nie mówi, że z SaaS-em jest coś nie tak. Mówi, że skończyła się łatwa wersja tej historii. W starym świecie inwestorzy często nagradzali powtarzalne przychody, wysokie marże i stabilny przyrost liczby klientów. W świecie AI trzeba pytać, co dane oprogramowanie faktycznie robi, jak bardzo jest niezbędne i czy AI je wzmacnia, czy ułatwia jego zastąpienie.
To zdrowsze pytanie. Dell pokazuje, że najpierw płaci się za infrastrukturę. Snowflake pokazuje, że zaufane dane mogą zyskiwać na wartości. Salesforce pokazuje, że nawet silni liderzy oprogramowania muszą wciąż potwierdzać zasadność swojego modelu. AI nie zabija oprogramowania. Po prostu zapala światło — a kilka starych modeli biznesowych wolałoby, żeby w pokoju było nieco ciemniej.

Niniejszy materiał ma charakter marketingowy i nie stanowi porady inwestycyjnej. Handel instrumentami finansowymi wiąże się z ryzykiem, a wyniki historyczne nie gwarantują przyszłych rezultatów. Instrumenty wspomniane w niniejszym materiale mogą być oferowane przez partnerów, od których Saxo może otrzymywać opłaty marketingowe, wynagrodzenia lub opłaty retrocesyjne. Niezależnie od ewentualnych korzyści finansowych otrzymywanych w ramach takich partnerstw, wszystkie treści są tworzone w celu dostarczenia klientom wartościowych informacji i zapewnienia dostępu do możliwości inwestycyjnych.
Autor nie posiada żadnych pozycji w instrumentach finansowych wymienionych w momencie publikacji.