Szokujące prognozy
Leki na otyłość dla każdego - nawet dla zwierząt domowych
Jacob Falkencrone
Dyrektor ds. strategii inwestycyjnych
Strateg do spraw inwestycji i opcji
Podsumowanie: Rynki uspokoiły się po okresie podwyższonej zmienności, lecz niepewność wcale nie zniknęła. Dla inwestorów ze znacznymi wypracowanymi zyskami to dobry moment, by spokojnie i z dyscypliną zaplanować zabezpieczenie portfela, zamiast później reagować pod presją.
Najtrudniej myśleć o zabezpieczeniu wypracowanych zysków właśnie wtedy, gdy na rynku panuje spokój.
Gdy rynki spadają, a nagłówki stają się coraz bardziej ponure, zabezpieczenie portfela wydaje się czymś oczywistym, wręcz pilnym. Problem polega na tym, że w takich momentach zabezpieczenie bywa kosztowne i podyktowane emocjami. Gdy rynki odbijają, a zmienność maleje, zabezpieczenie znów wydaje się zbędne — choć niepewność w tle wcale nie musiała istotnie się zmienić.
Ten dylemat dotyczy dziś wielu inwestorów.
Po wydarzeniach w Davos rynki zareagowały pozytywnie. Zmienność spadła, apetyt na ryzyko wrócił, a poczucie bezpośredniego zagrożenia osłabło. Pytanie dla inwestorów nie brzmi, czy ta ulga była uzasadniona, lecz czy oznacza, że ryzyko faktycznie zniknęło.
Niedawny spadek zmienności sugeruje jedno: inwestorzy nie spodziewają się nagłego wstrząsu w najbliższych dniach. To realna poprawa nastrojów rynkowych.
Nie znaczy to jednak, że niepewność zniknęła. Decyzje polityczne, kierunek polityki gospodarczej oraz kwestie wyceny wciąż pozostają otwarte. Innymi słowy, rynek mniej się boi, ale niekoniecznie ma większą pewność co do kierunku.
Ta różnica ma znaczenie. W takich okresach rynki na pierwszy rzut oka wydają się stabilne, a jednak pozostają podatne na powrót zmienności, gdy napływają nowe informacje.
Dla inwestorów długoterminowych wyzwaniem rzadko bywa przewidzenie kolejnego ruchu rynku; częściej chodzi o zarządzanie własnym zachowaniem, gdy warunki się zmieniają.
Po okresie silnych wzrostów wielu inwestorów ma tę samą obawę: „Osiągnąłem solidny zysk, ale nie chcę oddać całości zysków, jeśli zmienność wróci”. Jednocześnie sprzedaż całego portfela wydaje się posunięciem skrajnym, zwłaszcza gdy rynki już nie panikują.
Właśnie tu zabezpieczenie przestaje być odruchem, a staje się elementem planu.
Co istotne, spokojniejsze rynki często dają lepszy moment, by wdrożyć zabezpieczenie. Gdy zmienność jest wysoka, zabezpieczenie bywa kosztowne i decyzje podejmowane są w pośpiechu. Gdy zmienność spadła, lecz niepewność wciąż trwa, można zaplanować zabezpieczenie bardziej świadomie.
Praktyczne podejście do zabezpieczenia warto zacząć od prostego pytania:
Wyobraź sobie, że w ostatnim roku wypracowałeś 100 000 USD zysku. Czy byłbyś w stanie pogodzić się z oddaniem 10 000 USD? 30 000 USD? Więcej?
Nie ma jednej właściwej odpowiedzi. Jednak gdy wybierzesz konkretną kwotę, zabezpieczenie przestaje być abstrakcją. Staje się jasno zdefiniowanym celem: ograniczeniem strat, tak, by nie przekroczyły poziomu, który uznałeś za niedopuszczalny.
Zabezpieczenie za pomocą opcji nie polega na kupowaniu polisy od zewnętrznego ubezpieczyciela. Ochronę buduje się bezpośrednio na rynku opcji i dopasowuje ją do horyzontu inwestycyjnego.
Najprostszą formą ochrony jest zakup opcji put. Daje ona prawo do sprzedaży aktywa po z góry ustalonej cenie przez określony czas. Jeśli rynki mocno spadną, to uprawnienie zyskuje na wartości i pomaga ograniczyć straty. Jeśli rynki pozostaną stabilne lub wzrosną, opcja wygaśnie niewykorzystana — jak polisa, która ostatecznie nie była potrzebna.
Niektórzy inwestorzy wolą wariant zwany put spread. Koncentruje on ochronę na bardziej typowej korekcie rynku, a nie na skrajnych scenariuszach, co obniża koszt. Minusem jest to, że zabezpieczenie nie zapewnia pełnej ochrony, jeśli spadki będą znacznie większe.
W obu przypadkach cel jest ten sam: z góry określić ryzyko spadku w danym okresie, zamieniając niepewność na z góry określony zakres możliwych scenariuszy.
Inwestorzy podchodzą do tego na różne sposoby. W dużym uproszczeniu wyróżniamy trzy podejścia.
Niektórzy wybierają najprostsze rozwiązanie — redukcję pozycji, rebalansowanie portfela lub zwiększenie bufora gotówkowego. To od razu obniża ryzyko — kosztem mniejszego udziału w potencjalnych wzrostach, jeśli rynki będą dalej rosnąć
Ta metoda pasuje do inwestorów, którzy priorytetowo traktują ochronę kapitału i preferują prostotę.
Inni wolą pozostać w pełni zainwestowani, jednocześnie wyznaczając wyraźną dolną granicę potencjalnych strat w określonym horyzoncie czasowym. Umożliwia to zakup opcji put lub put spreadu — przy z góry znanym koszcie.
To podejście jest dla inwestorów, którzy chcą mieć jasność co do ryzyka spadku wartości, nie rezygnując z udziału w potencjalnych wzrostach.
Dla inwestorów gotowych zrezygnować z części potencjału wzrostu w zamian za niższy koszt zabezpieczenia, strategia typu collar łączy zabezpieczenie przed spadkami z limitem potencjalnych zysków.
Szczegóły mechaniki, kompromisów i zarządzania strategiami collar omówiliśmy w poprzednim artykule:
W obecnym otoczeniu strategię typu collar warto traktować jako punkt odniesienia dla inwestorów, którzy chcą mieć zdefiniowaną dolną granicę ryzyka, pozostając na rynku.
Te czynniki zadecydują, czy dzisiejszy spokój oznacza nową fazę, czy po prostu przerwę.
Rynki się uspokoiły, lecz niepewność nie zniknęła. Dla inwestorów ze znacznymi wypracowanymi zyskami to często moment, w którym warto rozważyć zabezpieczenie — nie ze strachu, lecz z dyscypliny.
Zabezpieczenie nie polega na przewidywaniu kolejnego tąpnięcia. Chodzi o podjęcie z wyprzedzeniem decyzji, ile jesteś gotów ryzykować, czekając na większą klarowność sytuacji.

Niniejszy materiał ma charakter marketingowy i nie powinien być traktowany jako porada inwestycyjna. Handel instrumentami finansowymi wiąże się z ryzykiem, a historyczne wyniki nie stanowią gwarancji przyszłych wyników.
Instrumenty, o których mowa w niniejszej treści, mogą być emitowane przez partnera, od którego Saxo otrzymuje opłaty promocyjne, płatności lub retrocesje. Chociaż Saxo może otrzymywać wynagrodzenie z tytułu tych partnerstw, wszystkie treści są tworzone w celu dostarczania klientom cennych informacji i opcje....
| Więcej od autora |
|---|