Szokujące prognozy
Podsumowanie: Szokujące prognozy na 2026 rok
Saxo Group
Dyrektor ds. analiz makroekonomicznych
Podsumowanie: Japoński jen i dolar australijski to najbardziej zmienne waluty w tym tygodniu, przy czym pierwsza z nich podskakuje z powodu obaw, że japoński rząd nie jest zaangażowany w obronę waluty, podczas gdy najnowsze sygnały BoJ są bardziej jastrzębie.
Najświeższe sygnały
Sygnały z Japonii mieszają obraz jena. W tym tygodniu pojawiły się dwa ruchy, które, na pierwszy rzut oka, wspierają scenariusz mocniejszego JPY. Najpierw premier Takaichi publicznie wyraziła obawy, że Bank Japonii może kontynuować podwyżki stóp procentowych (rynek odczytał to jako przyznanie, że taki kurs jest realny). Następnie, w środę, ogłoszono nominacje do zarządu BoJ dwóch łagodnych, akademickich zwolenników reflacji, czyli utrzymywania bardzo luźnej polityki pieniężnej. Ten drugi ruch podcina tezę, że USA i Japonia wspólnie koordynują działania na rzecz umocnienia jena. Coraz bardziej wygląda na to, że sekretarz skarbu USA, Bessent, 23 stycznia przeprowadził jednostronny „rate check” na USDJPY — telefoniczne sondowanie rynku mające zasugerować możliwą interwencję. Sprzedający jena mogą więc uznać, że Tokio stawia na wzrost nominalnego PKB napędzany eksportem, żeby „wychodzić z długu” dzięki ekspansji fiskalnej i tzw. represji finansowej. W praktyce: krótkoterminowe rentowności japońskich obligacji skarbowych (JGB) utrzymywane wyraźnie poniżej inflacji, a gdy długie stopy zaczną rosnąć zbyt szybko — ich hamowanie (np. limitowanie/capping), ograniczenie emisji długu na długim końcu krzywej oraz zachęcanie banków i funduszy emerytalnych do zwiększania udziału długich JGB w portfelach. Wniosek: ścieżka umocnienia jena zawęża się do bardziej klasycznego układu. Od teraz szanse na mocny JPY zależą przede wszystkim od spadku globalnych rentowności wraz ze spowolnieniem gospodarki i wzrostem awersji do ryzyka. Jednocześnie trudno uwierzyć, że nawet Takaichi popchnie kurs aż tak proinflacyjnie, ryzykując spadek popularności przy jeszcze wyższej inflacji w kraju. Z geopolitycznego punktu widzenia poziom 160,00 na USDJPY wygląda jak czerwona linia w relacjach z USA — a 19 marca Takaichi ma spotkanie z Trumpem w Waszyngtonie.
USD — "Czekając na Godota" albo przynajmniej na podręcznik Bessenta–Warsha. Trump, podczas rekordowo długiego orędzia o stanie państwa we wtorek, nie powiedział nic, co miałoby znaczenie dla rynków. Poza parą USDJPY sam dolar nie wykazuje większej energii. Ostatnie odbicie USD wyczyściło najsłabsze krótkie pozycje na EURUSD i GBPUSD, ale ruch był bez pary i w dużej mierze się cofnął. Nowa fala wyprzedaży dolara też nie ma prawdziwego impetu. Rynek ma problem z pozycjonowaniem: konsensus nadal mówi „słabszy USD”, ale brakuje mocnego katalizatora, dopóki dane z USA nie zaczną wyraźnie się pogarszać albo poprawiać i, co ważniejsze, dopóki nie zobaczymy jasnego planu, w którym agenda Departamentu Skarbu i Fedu będzie działała ramię w ramię. Taki plan może być zbliżony do japońskiego, co sugeruje, że kurs USDJPY wciąż jest na bardzo „nieodpowiednim” poziomie. Na razie nie ma nawet terminu przesłuchań nominacyjnych Warsha — Senacka Komisja ds. Bankowości wstrzymuje je, dopóki Departament Sprawiedliwości nie zakończy dochodzenia wobec prezesa Fedu Powella.
Poza głównymi parami, jedną z walut, która utrzymuje dotychczasowy trend, jest chiński juan w obrocie offshore (CNH). Spadek USDCNH wyraźnie przyspieszył w ostatnich dwóch sesjach, schodząc do najniższych poziomów od początku 2023 r. Można się spodziewać, że chińskie władze wkrótce wcisną hamulec — historia pokazuje, że nie lubią zbyt gwałtownych ruchów. Warto też odnotować, że CNHJPY testuje historyczne szczyty.
Wykres główny: USDJPY Ichimoku Nagłe tąpnięcie wywołane amerykańskim „rate checkiem” na USDJPY z 23 stycznia zatrzymało się tuż przed poziomem 38,2% zniesienia całego ruchu wzrostowego liczonego od dołka 139,89 z kwietnia ubiegłego roku — w okolicach 152,00. Pierwsze odbicie na początku lutego było kłopotliwe dla sprzedających, którzy liczyli na trwały trend spadkowy, a ostatnie podbicie sugeruje, że wciąż jesteśmy w fazie konsolidacji — do czasu wyraźnego wybicia. Z perspektywy Ichimoku scenariusz niedźwiedzi pozostaje nienaruszony, bo „chmura” (kumo — strefa oporu/wsparcia w tym podejściu) nadal działa jako opór. Środowe zamknięcie wypadło niemal dokładnie na jej krawędzi. Trzeba jednak pamiętać, że chmura jest teraz bardzo „poszarpana” ze względu na wcześniejsze nerwowe ruchy cen, więc poziomy oporu wynikające z kumo będą w przyszłym tygodniu się obniżać. Warto też zauważyć, że linia opóźniona (Chikou Span — wykres przesunięty wstecz) może mieć problem z utrzymaniem się poniżej wcześniejszych świec, chyba że zobaczymy szybki, stromy zjazd. Krótko mówiąc: krótkoterminowe opory (chmura) oraz długoterminowy opór (szeroka formacja szczytowa z maksimum na 159,45) pozostają w grze, a szerszy obraz konsekwentnie wskazuje na formowanie szczytu. Niedźwiedzie wciąż potrzebują jednak wyraźnego bodźca, by otwierać nowe krótkie pozycje. Pierwszym krokiem byłoby szybkie zanegowanie tegorocznego rajdu i wyraźne zamknięcie poniżej 155,00, a nawet 154,50, choć mocniejszym wyzwalaczem pozostaje wybicie dołem z konsolidacji, czyli zejście poniżej dołka w rejonie 152,10.
Ewolucja i siła trendów FX Board G10 i CNH.
Uwaga: Osoby niezaznajomione z kartą FX mogą zapoznać się z samouczkiem wideo , aby zrozumieć i używać karty FX.
W ostatnich sesjach wyraźnie widać dwie rzeczy: przyspieszenie osłabienia jena oraz umocnienie chińskiego juana w obrocie offshore (CNH). Ogólny trend dolara amerykańskiego pozostaje spadkowy, choć w krótkim terminie wiele kluczowych par z USD porusza się bez wyraźnego kierunku. EURUSD kręci się w wąskim przedziale wokół kluczowego poziomu 1,1800, a na USDJPY obserwujemy nerwowe, szarpane ruchy w bardzo szerokim zakresie wahań.

Niniejsza treść jest materiałem marketingowym i nie powinna być traktowana jako porada inwestycyjna. Handel instrumentami finansowymi wiąże się z ryzykiem, a historyczne wyniki nie stanowią gwarancji przyszłych wyników.
Instrumenty, o których mowa w niniejszej treści, mogą być emitowane przez partnera, od którego Saxo otrzymuje opłaty promocyjne, płatności lub retrocesje. Chociaż Saxo może otrzymywać wynagrodzenie z tytułu tych partnerstw, wszystkie treści są tworzone w celu dostarczania klientom cennych informacji i opcje....