Szokujące prognozy
Podsumowanie: Szokujące prognozy na 2026 rok
Saxo Group
Strateg ds. inwestycji
Wyniki Rheinmetalla były dobre i spełniły wysokie oczekiwania, ale jeszcze większe znaczenie mają mocny portfel zamówień oraz długofalowa rozbudowa europejskich zdolności obronnych.
Ukraina pozostaje głównym czynnikiem napędzającym popyt, a sytuacja na Bliskim Wschodzie zwiększa presję na przyspieszenie inwestycji w systemy rakietowe, systemy obrony powietrznej i drony.
Dla inwestorów większe znaczenie niż krzykliwe nagłówki mają dziś moce produkcyjne, terminy realizacji kontraktów oraz sprawność łańcuchów dostaw.
W sektorze obronnym nagłówki potrafią pojawić się z dnia na dzień. Fabryki — nie. Taki jest rzeczywisty przekaz, jaki płynie z rocznych wyników Rheinmetalla ogłoszonych 11 marca 2026 r. Niemiecka grupa w 2025 r. osiągnęła przychody 9,9 mld EUR, zysk operacyjny 1,84 mld EUR, marżę operacyjną 18,5% oraz rekordowy portfel zamówień o wartości 63,8 mld EUR. Spółka przedstawiła też wytyczne na 2026 r.: przychody w przedziale 14,0–14,5 mld EUR oraz marżę operacyjną na poziomie około 19%. To mocne liczby. Jednak perspektywa okazała się nieco niższa od oczekiwań rynku — co dobitnie przypomina, że sektor ten funkcjonuje dziś na styku presji geopolitycznej i realiów przemysłowych.
Akcje spadły o około 4% po ogłoszeniu wyników, które rozminęły się z oczekiwaniami rynku, co odzwierciedla rozczarowanie inwestorów niższymi od oczekiwań przychodami i zyskiem netto. Dla inwestorów długoterminowych ważniejsza jest jednak inna lekcja: obronność nie jest już szybką zagrywką pod alarmistyczne nagłówki. Coraz wyraźniej liczy się wieloletni cykl produkcyjny, w którym wygrywają ci, którzy dysponują solidnym portfelem zamówień, odpowiednimi mocami produkcyjnymi, licencjami eksportowymi i są w stanie terminowo realizować dostawy.
Wyniki Rheinmetalla są istotne, bo pokazują, dokąd zmierza branża. Spółka sprzedaje cywilny segment motoryzacyjny i w pełni koncentruje się na obronności. Przebudowała też strukturę biznesową wokół systemów pojazdowych, broni i amunicji, systemów obrony powietrznej, rozwiązań cyfrowych oraz systemów morskich. To nie kosmetyka. To odzwierciedlenie priorytetów na europejskiej liście zakupów: od pocisków i wozów opancerzonych po systemy obrony powietrznej, oprogramowanie i bezpieczeństwo morskie.
Najlepszym dowodem realnego popytu jest portfel zamówień. Portfel zamówień o wartości 63,8 mld EUR zapewnia Rheinmetallowi lata pracy, które przełożą się na przychody i sugeruje, że po stronie rządów nie kończy się na twardej retoryce. Tyle że portfel zamówień to nie przychody. W zbrojeniówce pieniądze często płyną jak melasa: najpierw padają deklaracje polityczne, później zapadają formalne zgody, a dopiero na końcu do fabryk trafiają zlecenia produkcyjne. Dlatego nawet mocny portfel może iść w parze z frustracją inwestorów wobec krótkoterminowych prognoz.
Szersza narracja o obronności wykracza dziś daleko poza jedną spółkę. Jak podał Reuters w styczniu, wydatki obronne państw UE wzrosły do 343 mld EUR w 2024 r. i najpewniej sięgnęły 381 mld EUR w 2025 r. Inicjatywy Komisji Europejskiej ReArm Europe i Readiness 2030 mają zmobilizować ponad 800 mld EUR, a program SAFE (Security Action for Europe) oferuje do 150 mld EUR pożyczek na pilne zakupy w obszarach takich jak amunicja, pociski, systemy walki lądowej, drony oraz obrona powietrzna i przeciwrakietowa. Mówiąc prościej: Europa próbuje przełożyć kryzys bezpieczeństwa na trwałą bazę przemysłową.
Ukraina pozostaje głównym motorem tej zmiany. Jednak niedawna eskalacja na Bliskim Wschodzie dodaje kolejny wymiar pilności, zwłaszcza w zakresie pocisków, systemów obrony powietrznej i dronów. Minister obrony Niemiec Boris Pistorius ostrzegł 6 marca 2026 r., że Europa nie może tracić z oczu potrzeb Ukrainy w obliczu wojny z udziałem Iranu, bo globalne niedobory systemów obrony powietrznej są już dotkliwe. Tego samego dnia Rheinmetall stwierdził, że konflikt z Iranem przemawia za zwiększeniem produkcji pocisków. To pokazuje, gdzie popyt rośnie najszybciej. Nie chodzi już tylko o czołgi jadące przez pola. Coraz większe znaczenie mają pociski przechwytujące, amunicja, sensory oraz infrastruktura cyfrowa, która integruje je w spójny system.
Szeroka fala popytu nie oznacza, że każda spółka zbrojeniowa rośnie bez przeszkód. Rynek coraz wyraźniej rozróżnia firmy, które potrafią skutecznie przekuć portfel zamówień w sprzedaż, dysponują odpowiednimi mocami produkcyjnymi oraz solidnymi przepływami pieniężnymi, od tych, które wciąż zmagają się z opóźnieniami, problemami z uzyskaniem zezwoleń i zawirowaniami związanymi z eksportem. Przestrogą dla całego sektora jest RENK. Reuters podał 5 marca, że około 200 mln EUR zamówień obronnych przesunięto na 2026 r., ponieważ klienci zmienili harmonogramy, a niemieckie ograniczenia eksportowe do Izraela opóźniły część dostaw w czwartym kwartale. Problemem nie był słaby popyt, lecz nieuporządkowana rzeczywistość zamówień publicznych w przemyśle obronnym, gdzie polityka, licencje i biurokracja potrafią opóźniać rozpoznawanie przychodów oraz wpływy pieniężne, nawet gdy portfel zamówień pęka w szwach.
Już w lutym przedstawiciele branży mówili Reutersowi, że Europa zmarnuje czas i pieniądze, jeśli politycy nie dadzą jasnych wskazówek, kto ma co budować. To najnudniejsza część tej historii, ale też najpraktyczniejsza. Ministrowie mogą ogłosić dozbrojenie w jedno popołudnie. Budowa zakładów produkcji materiałów pędnych, linii produkcyjnych rakiet, wyszkolenie kadr i tworzenie transgranicznych łańcuchów dostaw są wolniejsze, droższe i zdecydowanie mniej fotogeniczne.
Nagłówki o rozmowach pokojowych wciąż mogą obniżać wyceny spółek obronnych, zanim cokolwiek zmieni się w budżetach. Pokazały to doniesienia Reutersa w styczniu, gdy nadzieje na negocjacje w sprawie Ukrainy pociągnęły sektor w dół. Rośnie ryzyko realizacyjne: oczekiwania są wysokie, a wąskie gardła w dostawach i produkcji są rzeczywiste. Polityka potrafi pomagać i szkodzić jednocześnie — zwłaszcza gdy ograniczenia eksportowe lub preferencje „Made in Europe” zderzają się z istniejącymi łańcuchami dostaw. Wczesne sygnały ostrzegawcze obejmują: wolniejsze udzielanie zamówień, częstsze opóźnienia w dostawach, słabszą konwersję zysku na gotówkę oraz świeże oznaki, że rządy lepiej koordynują konferencje prasowe niż plany zakupowe.
Zwracaj uwagę na jakość portfela zamówień, a nie tylko na jego wielkość. Najważniejsze są programy z zapewnionym finansowaniem, a nie głośne zapowiedzi polityków.
Zwracaj uwagę na pociski, amunicję, elektronikę i drony. To obszary, w których moce produkcyjne są najbardziej ograniczone.
Oddzielaj nagłówki o konfliktach od harmonogramów rozpoznawania przychodów. O wynikach wciąż decydują zamówienia, zezwolenia i moce produkcyjne.
Spodziewaj się zmienności związanej z rozmowami pokojowymi, ograniczeniami eksportowymi i korektami prognoz. Długie cykle rzadko przebiegają gładko.
Wyniki Rheinmetalla nie oznaczają końca historii obronności — oznaczają jej dojrzewanie. Łatwiejsza faza polegała na kupowaniu akcji pod każdy wstrząs geopolityczny. Trudniejsza polega na ocenie, które firmy potrafią przekuć rządową presję w stal, oprogramowanie, amunicję i kontrakty serwisowe — i to bez potknięć związanych z pozwoleniami, brakami kadrowymi i opóźnieniami w procedurach zakupowych.
Ukraina wciąż jest głównym punktem odniesienia europejskiego dozbrajania. Bliski Wschód zwiększa presję popytową na systemy obrony powietrznej, drony i pociski. Ale dla długoterminowych inwestorów lepsze pytania coraz częściej rodzą się na hali produkcyjnej, a nie na mapie. W obronności najgłośniejsza opowieść może zaczynać się na polu bitwy, lecz ta, która zostaje na dłużej, powstaje na linii produkcyjnej.

Niniejszy materiał ma charakter marketingowy i nie powinien być traktowany jako porada inwestycyjna. Handel instrumentami finansowymi wiąże się z ryzykiem, a historyczne wyniki nie stanowią gwarancji przyszłych wyników.
Instrumenty, o których mowa w niniejszej treści, mogą być emitowane przez partnera, od którego Saxo otrzymuje opłaty promocyjne, płatności lub retrocesje. Chociaż Saxo może otrzymywać wynagrodzenie z tytułu tych partnerstw, wszystkie treści są tworzone w celu dostarczania klientom cennych informacji i opcje.