Szokujące prognozy
Podsumowanie: Szokujące prognozy na 2026 rok
Saxo Group
Dyrektor ds. strategii inwestycyjnych
Biały Dom rozważa krok, który może na nowo zdefiniować amerykańskie podejście do polityki przemysłowej — nabycie udziałów w firmie Intel. Jeśli plan zostanie zrealizowany, będzie to odważne działanie które spowoduje przejście od dotowania krajowej produkcji chipów do faktycznego posiadania części firmy uznawanej za kluczową dla bezpieczeństwa narodowego.
Rynki zareagowały natychmiast. Akcje Intela wzrosły o ponad 7% podczas czwartkowej sesji giełdowej, a następnie wspięły się kolejne 4% po godzinach. Taki wzrost odzwierciedla nie tylko optymizm związany z krótkoterminowym przepływem gotówki — jest to znak, że inwestorzy rozumieją dalekosiężne konsekwencje, jakie przyniosłoby wejście Waszyngtonu jako akcjonariusza do firmy technologicznej wartej 100 miliardów dolarów.
Byłby to niezwykły ruch w czasach pokoju. Ostatnie porównywalne interwencje miały miejsce podczas kryzysu finansowego w latach 2008-09, gdy rząd USA nabył udziały w General Motors i AIG. Wówczas motywacją była konieczność przetrwania. Teraz chodzi o wytrzymałość — budowanie i ochronę zdolności Ameryki do produkcji zaawansowanych półprzewodników, które napędzają wszystko, od smartfonów po systemy rakietowe.
„To nie tylko kwestia odnowienia jednej firmy — to strategiczna gra, w której USA angażują się w technologiczną wojnę.”
Dyskusje są nadal na wstępnym etapie. Nie osiągnięto porozumienia co do wielkości, ceny czy struktury udziałów, a zarówno Biały Dom, jak i Intel podkreślają, że rozmowy pozostają spekulacyjne.
Ten krok oznaczałby znaczącą ewolucję w roli rządu USA w przemyśle półprzewodników. Intel ma już zagwarantowane 8,5 miliarda dolarów w formie grantów oraz dostęp do 11 miliardów dolarów w formie pożyczek na podstawie CHIPS and Science Act. Przejście od wsparcia finansowego do własności udziałowej umożliwiłoby Waszyngtonowi aktywne uczestnictwo w podejmowaniu strategicznych decyzji.
Logika dotycząca bezpieczeństwa narodowego jest jasna. Tajwan produkuje większość światowych zaawansowanych chipów, co sprawia, że USA są zależne od tej wyspy, będącej w centrum napięć geopolitycznych. Intel jest jedynym amerykańskim zintegrowanym producentem chipów zdolnym do krajowej produkcji, ale ma opóźnienia w realizacji i ograniczone zasoby finansowe.
Dla decydentów politycznych inwestycja kapitałowa mogłaby pomóc zabezpieczyć krajowe zdolności produkcyjne i przyspieszyć budowę fabryki w Ohio. Dla inwestorów kalkulacja jest bardziej złożona. Wejście rządu do spółki może wzmocnić bilans Intela i zapewnić stabilność jego działalności. Jednak może również oznaczać, że decyzje strategiczne będą kształtowane przez priorytety polityczne, a nie wyłącznie przez wartość dla akcjonariuszy.
„Kiedy polityka i harmonogramy produkcji kolidują ze sobą, wynik nigdy nie jest pewny, ale stawka na przyszłość Intela właśnie wzrosła.”
Forma umowy ma znaczenie. Przejrzysta struktura, przyjazna dla inwestorów i z ograniczonymi czynnikami restrykcyjnymi, może stanowić impuls zaufania. Umowa obciążona nadzorem politycznym może wpłynąć na zwinność Intela i na cenę jego akcji.
Dla Intela wsparcie rządu może zapewnić finansowy i polityczny kapitał niezbędny do realizacji ambitnych planów produkcyjnych. Może również zwiększyć zaufanie potencjalnych klientów do zdolności firmy do bezpiecznej produkcji w USA. Jednak zaangażowanie rządu prawie na pewno będzie wiązać się z ograniczeniami dotyczącymi alokacji kapitału, zgodności eksportowej oraz lokalizacji produkcji chipów.
Konkurenci odczują efekty. Nvidia, AMD i Qualcomm mogą odczuwać subtelną presję, by korzystać z amerykańskich fabryk Intela, co może zakłócić konkurencję. Za granicą rywale, tacy jak TSMC i Samsung, mogą starać się zwiększyć wsparcie ze strony swoich rządów, intensyfikując globalny wyścig subsydiów w sektorze chipów.
Kapitałowe zaangażowanie rządu sformalizowałoby jego bezpośredni udział w strategicznych branżach, niezależnie od „złotej akcji” w US Steel czy umowy o podziale przychodów z Chin w sprzedaży półprzewodników. Ta praktyka mogłaby się rozszerzyć poza przemysł półprzewodników, jeśli inne sektory zostaną uznane za zbyt ważne, by pozostawić je wyłącznie siłom rynkowym.
Nagły wzrost wartości akcji odzwierciedla nadzieje, że partnerstwo z rządem może uratować projekt w Ohio i wzmocnić pozycję Intela w amerykańskiej strategii chipowej. Jednak istnieją też oczekiwania dotyczące umowy, która może nigdy nie zostać zawarta lub pojawić się w mniej korzystnej formie, niż obecnie zakładają rynki.
Niektórzy inwestorzy postrzegają to jako potencjalny punkt zwrotny w odbudowie Intela. Inni widzą ryzyko nacjonalizacji — scenariusz, w którym cele polityczne przeważają nad priorytetami komercyjnymi. Sam kapitał nie przywróci Intela na technologiczne szczyty; firma wciąż musi zmniejszyć lukę w produkcji względem TSMC oraz w AI względem Nvidii.
Wszystkie oczy będą skierowane na oficjalne sygnały z Białego Domu, Departamentu Handlu i Pentagonu. Jakiekolwiek szczegóły dotyczące wielkości udziałów, praw zarządzania czy zobowiązań klientów związanych z fabryką w Ohio mogą wpłynąć na akcje. Postępy — lub dalsze opóźnienia — w budowie zakładu w Ohio będą kolejnym ważnym wskaźnikiem, podobnie jak zdobycie dużych klientów przez zakład produkcyjny.
"Inwestorzy często mówią o korzystnych wiatrach. Tutaj wiatr pochodzi prosto z Zachodniego Skrzydła – i równie łatwo może zmienić kierunek."
Obecnie jest to historia polityczna z konsekwencjami rynkowymi. Inwestorzy muszą być przygotowani na zmienność, gdy pojawia się nowe informacje. Długoterminowi inwestorzy powinni skupić się nie tyle na tym, czy Waszyngton zdecyduje się na inwestycję, a bardziej na tym, czy Intel zdoła przekształcić dodatkowy kapitał w technologiczną równowagę i niezawodny biznes produkcyjny.
Szerszy kontekst sugeruje, że jeśli Waszyngton jest skłonny zainwestować w Intela, może być przygotowany na podobne działania wobec innych „strategicznych” firm. To zmiana, którą warto uwzględnić w całym portfelu, nie tylko w półprzewodnikach, ale w każdym sektorze kluczowym dla bezpieczeństwa narodowego.