Szokujące prognozy
Podsumowanie: Szokujące prognozy na 2026 rok
Saxo Group
Strateg ds. inwestycji
Nvidia zanotowała kolejny bardzo mocny kwartał, napędzany popytem na infrastrukturę na potrzeby sztucznej inteligencji.
Prognozy spółki na kolejny kwartał okazały się lepsze od oczekiwań, jednak kwestie związane z Chinami oraz bardzo wysokie oczekiwania inwestorów sprawiły, że kurs akcji zareagował początkowo stonowanie.
Kluczowe pytanie inwestorów dotyczy teraz trwałości tego trendu: jak długo ten cykl inwestycyjny może utrzymać taką dynamikę?
Nvidia 20 maja 2026 r. nie tylko ogłosiła wyniki, lecz także przedstawiła inwestorom kolejny raport z postępów prac nad rozbudową infrastruktury na potrzeby sztucznej inteligencji.
Liczby były bardzo mocne. Nvidia odnotowała przychody za pierwszy kwartał w wysokości 81,6 mld USD, o 85% wyższe niż rok wcześniej. Przychody z centrów danych – rdzenia narracji o sztucznej inteligencji – sięgnęły 75,2 mld USD, o 92% r/r więcej. Spółka zapowiedziała również, że przychody w drugim kwartale mają przekroczyć oczekiwania – jak wynika z danych zebranych przez Bloomberga.
Pierwsza reakcja kursu akcji w handlu pozasesyjnym była jednak nieznacznie negatywna. To sugeruje, że inwestorzy doceniają siłę wyników, lecz natychmiast patrzą dalej niż na sam nagłówek „powyżej prognoz”. Brzmi surowo, ale tak bywa, gdy firma staje się nieformalną tablicą wyników dla jednego z największych tematów inwestycyjnych na rynku. Pytanie o wyniki nie brzmi już: „Czy popyt jest realny?” Teraz chodzi o to, czy popyt utrzyma się wystarczająco długo i na takim poziomie, by uzasadnić oczekiwania już wpisane w cenę akcji.
Najważniejszy wniosek jest jasny: popyt wciąż jest bardzo silny.
Przychody wzrosły o 20% kwartał do kwartału i o 85% rok do roku. Skorygowana marża brutto wyniosła 75%, co oznacza, że Nvidia nadal zatrzymuje bardzo dużą część z każdego dolara przychodu po odliczeniu bezpośrednich kosztów produkcji. To istotne, ponieważ pokazuje, że klienci wciąż są gotowi płacić za wydajność, dostępność oraz ekosystem Nvidii.
Spółka ogłosiła też dodatkowe upoważnienie do skupu akcji własnych o wartości 80 mld USD i podniosła dywidendę kwartalną z 0,01 USD do 0,25 USD na akcję. To nie jest kluczowy temat dla inwestorów wzrostowych, ale dobrze pokazuje, ile gotówki generuje boom na sztuczną inteligencję.
Dlatego powściągliwa początkowa reakcja rynku to nie tyle kwestia słabszych danych, ile efekt poprzeczki ustawionej bardzo wysoko. Nvidia jest dziś tak ważna, że samo „dobrze” nie wystarcza. Inwestorzy chcą dowodów, że cykl potrwa do 2027 r. i dalej, że marże utrzymają się na wysokim poziomie, a klienci nie zamawiają jedynie „na zapas” przed kolejną generacją układów.
Centra danych to duże obiekty, które przechowują, przetwarzają i przesyłają informacje. Sztuczna inteligencja zmieniła je w aktywa o charakterze przemysłowym. Potrzebują układów scalonych, pamięci, sieci, chłodzenia, energii i gruntów. Chmura brzmi jak coś „bezcielesnego”, ale coraz bardziej przypomina bardzo drogi, energochłonny zakład.
Przychody Nvidii z rozwiązań obliczeniowych dla centrów danych wyniosły 60,4 mld USD, o 77% r/r więcej. Przychody z segmentu sieciowego sięgnęły 14,8 mld USD, rosnąc o imponujące 199% r/r. To drugie jest kluczowe, ponieważ systemy sztucznej inteligencji nie opierają się na jednym superchipie – działają dzięki wielu układom, które muszą komunikować się błyskawicznie. Sieć to hydraulika: bez niej pałac nie ma bieżącej wody.
Dlatego wyniki Nvidii mają znaczenie wykraczające poza samą spółkę. Mocna kondycja segmentu centrów danych wspiera szerszy łańcuch dostaw AI: producentów chipów i pamięci, specjalistów od sieci, operatorów centrów danych, dostawców infrastruktury energetycznej oraz dostawców usług chmurowych. To także tłumaczy, dlaczego temat przesunął się z ekscytacji wokół oprogramowania w stronę twardej infrastruktury.
Dla długoterminowych inwestorów to przesunięcie jest ważne. Opowieść o sztucznej inteligencji to już nie tylko chatboty i efektowne demonstracje. Chodzi o nakłady inwestycyjne, łańcuchy dostaw i zwrot z zainwestowanego kapitału. Mówiąc wprost: firmy wydają ogromne pieniądze, a inwestorzy muszą teraz pytać, kto potrafi przekuć te wydatki na atrakcyjne zyski.
Nvidia poinformowała, że w prognozie na drugi kwartał nie uwzględnia żadnych przychodów z chińskich centrów danych. To kluczowa informacja: oznacza, że prognoza spółki przekroczyła oczekiwania nawet bez wkładu z jednego z największych rynków technologicznych na świecie.
To czyni te wyniki jeszcze bardziej imponującymi, ale zarazem wskazuje na obszary niepewności. Kontrole eksportu, ograniczenia produktowe i decyzje geopolityczne mogą zmienić całkowity rynek adresowalny Nvidii (TAM), czyli potencjał przychodowy, po który firma może realnie sięgnąć. W biznesie tej skali nawet drobne zmiany w dostępie do rynków przekładają się na bardzo duże kwoty.
Drugim czynnikiem jest konkurencja. Advanced Micro Devices, Broadcom, układy projektowane na zamówienie dla dostawców chmury oraz nowe projekty wewnętrzne — to wszystko ma znaczenie. Nie odbiorą Nvidii pozycji lidera z dnia na dzień, ale z czasem mogą ograniczać jej zdolność do dyktowania cen. Pytanie nie brzmi, czy Nvidia ma konkurentów, lecz czy cały jej system — od chipów, przez oprogramowanie, po sieci — pozostanie tak trudny do zastąpienia.
Oczekiwania. Nvidia może pokazać świetne liczby, a kurs akcji i tak może znaleźć się pod presją, jeśli inwestorzy liczyli na niemal perfekcyjny rezultat. To naturalne, gdy jedna spółka skupia w sobie znaczną część zaufania inwestorów.
Wydatki klientów. Najwięksi dostawcy chmury intensywnie inwestują w infrastrukturę AI. Jeśli spowolnią wydatki, opóźnią zamówienia albo będą mieć kłopot z monetyzacją usług AI, odczuje to cały łańcuch dostaw.
Geopolityka. Warto śledzić komentarze dotyczące Chin, licencje eksportowe i ewentualne zmiany w założeniach spółki co do przychodów z chińskich centrów danych. W tej historii polityka potrafi zmieniać bieg wydarzeń szybciej niż plan rozwoju produktów.
Kwartał Nvidii pokazuje, że rozbudowa infrastruktury AI pozostaje realna, zakrojona na dużą skalę i bardzo zyskowna dla firm działających najbliżej warstwy sprzętowej. Ale pierwsza reakcja rynku pokazuje też, że inwestorów trudniej dziś zachwycić. I dobrze.
Świetne firmy nadal muszą skakać ponad bardzo wysoko ustawioną poprzeczką, a raport Nvidii to już nie tylko opowieść o jednym kwartale wyników. Chodzi o długość, rentowność i odporność całego cyklu inwestycyjnego. Lekcja dla inwestorów? Nie chodzi o zgadywanie jutrzejszego kursu, lecz o zrozumienie mechanizmu tej historii — bo dziś to właśnie mechanizm stanowi jej sedno.
Niniejszy materiał ma charakter marketingowy i nie powinien być traktowany jako porada inwestycyjna. Handel instrumentami finansowymi wiąże się z ryzykiem, a historyczne wyniki nie stanowią gwarancji przyszłych wyników.
Instrumenty, o których mowa w niniejszej treści, mogą być emitowane przez partnera, od którego Saxo otrzymuje opłaty promocyjne, płatności lub retrocesje. Chociaż Saxo może otrzymywać wynagrodzenie z tytułu tych partnerstw, wszystkie treści są tworzone w celu dostarczania klientom cennych informacji i opcje.