ChatGPT Image Jun 8 2026 121949 PM

Wyprzedaż spółek AI wstrząsnęła rynkami. Nuda uratowała dzień.

Akcje
Charu Chanana
Charu Chanana

Główny strateg inwestycyjny

Kluczowe punkty:

  • Piątkowa wyprzedaż sprawiała wrażenie szerokiego załamania rynku, ale to tylko część obrazu. Najmocniej ucierpiały spółki związane z AI i półprzewodnikami, a ponieważ mają one wysoką wagę w indeksach, spadki głównych indeksów wydawały się gorsze niż były w rzeczywistości.
  • „Nuda” po cichu uratowała dzień. Spółki z sektorów dóbr pierwszej potrzeby, ochrony zdrowia, użyteczności publicznej, nieruchomości i finansów, a także solidne spółki typu value zakończyły sesję na plusie, łagodząc wpływ spadków na zdywersyfikowane portfele.
  • Wniosek nie brzmi: „unikaj AI”. Chodzi o to, by nie budować portfela, w którym zbyt wiele pozycji zależy od realizacji tego samego idealnego scenariusza. Dywersyfikacja okazała się skuteczna, ponieważ różne segmenty rynku były napędzane odmiennymi czynnikami, a nie tym samym nadmiernie popularnym motywem inwestycyjnym związanym z AI.

Z perspektywy samych indeksów piątkowa wyprzedaż wyglądała fatalnie.

Nasdaq 100 spadł o blisko 5 proc., S&P 500 o 2,6 proc., a spółki z sektora półprzewodników ucierpiały jeszcze mocniej. Dla kogoś, kto zerkał tylko na nagłówki i poziomy indeksów, mogło to wyglądać tak, jakby wszystko spadało jednocześnie.

To jednak nie oddaje pełnego obrazu.

Spadki były szerokie wśród spółek z ekspozycją na AI, producentów półprzewodników oraz szybko rosnących spółek technologicznych, ale nie objęły całego rynku. Niektóre sektory nie tylko się obroniły — część z nich nawet wzrosła.

I to jest ważny sygnał dla inwestorów.

Co się stało?

Bezpośrednim impulsem był amerykański raport o zatrudnieniu.

Majowy odczyt zatrudnienia poza rolnictwem okazał się lepszy od oczekiwań: gospodarka dodała 172 tys. miejsc pracy wobec prognoz rzędu 80–85 tys. Stopa bezrobocia utrzymała się na poziomie 4,3 proc. Na pierwszy rzut oka to dobra wiadomość dla gospodarki. Dla rynków to jednak kłopot, bo mocniejsze dane z rynku pracy utrudniają Fedowi szybkie obniżki stóp.

To ma znaczenie, bo gdy tzw. „Fed put” — przekonanie, że Fed w razie kłopotów szybko przyjdzie rynkom z pomocą, obniżając stopy — wydaje się bardziej odległy, inwestorzy mniej chętnie akceptują wysokie wyceny spółek wzrostowych, których większa część zysków jest odsunięta w przyszłość. A dziś AI jest jedną z największych takich długoterminowych narracji wzrostowych na rynku.

Prawda jest jednak taka, że raport z rynku pracy był tylko iskrą. Nerwowość pod powierzchnią rynku już wcześniej była spora.

Nałożyło się kilka czynników:

  • Tłok w segmencie AI: Półprzewodniki i spółki związane z AI stały się najpopularniejszym sposobem gry na wzrosty. Gdy wszyscy mają w portfelach tych samych zwycięzców, nawet drobne rozczarowanie potrafi wywołać nieproporcjonalnie silne wyprzedaże.
  • Wąskie przywództwo: Niewielka grupa beneficjentów AI odpowiadała za lwią część zwyżek w szerokich indeksach. To sprawia, że rynek wygląda na silniejszy w hossie, ale jest bardziej kruchy podczas korekty.
  • Za wysokie oczekiwania: Reakcja rynku na wyniki Broadcomu pokazała, że „dobrze” to już za mało dla spółek związanych z AI. Inwestorzy oczekują pozytywnych niespodzianek, mocniejszych prognoz, wyraźnej monetyzacji i dowodów na to, że popyt na AI nadal przyspiesza. Cokolwiek poniżej tego poziomu staje się pretekstem do realizacji zysków.
  • Pytania o finansowanie AI: AI to nie tylko narracja wzrostowa, lecz także bardzo kapitałochłonna branża. Działania Alphabetu — a teraz także Mety — związane z pozyskiwaniem kapitału przypominają, że kolejny etap budowy infrastruktury AI wymaga dużych środków. Inwestorzy coraz uważniej patrzą na to, kto sfinansuje te wydatki, czy nakłady inwestycyjne (CAPEX) pozostaną pod kontrolą, czy rośnie ryzyko rozwodnienia akcji oraz czy zwroty z inwestycji uzasadnią skalę wydatków.
  • Geopolityka zwiększa presję: Rosnące napięcia na Bliskim Wschodzie, zmienność cen ropy i gasnące nadzieje na pokój nie były główną przyczyną spadków w AI, ale dołożyły kolejną warstwę niepewności. Gdy rynek jest już mocno rozgrzany, złe wiadomości rozchodzą się szybciej.

Dla portfeli kluczowe jest to, że segment AI znalazł się pod presją, natomiast dywersyfikacja wciąż działała.

Z perspektywy samych indeksów wyprzedaż mogła wyglądać na „szeroką”, lecz pod powierzchnią widać było duże zróżnicowanie zachowań poszczególnych części rynku. Sektory dóbr pierwszej potrzeby, ochrony zdrowia, użyteczności publicznej, nieruchomości i finansów, a także segmenty generujące stabilne przepływy pieniężne zachowały się lepiej, a w niektórych przypadkach wzrosły.

To główny wniosek z piątku: gdy jeden dominujący temat rynkowy trafia pod presję, ekspozycja na różne sektory i źródła ryzyka pomaga łagodzić uderzenie w portfele.

Dywersyfikacja nie wyeliminowała zmienności, ale zmniejszyła skutki skoncentrowanej, napędzanej przez AI wyprzedaży.

Co właściwie rosło w piątek?

1. Podstawowe dobra konsumpcyjne: „Nuda” stała się atutem

Indeks sektorowy: S&P 500 Consumer Staples Index, +1,6%

Spółki, które wyróżniły się najmocniej:

  • Kimberly-Clark: +4,5%
  • Procter & Gamble: +4.1%
  • Colgate-Palmolive: +4.1%
  • Coca-Cola: +3.5%
  • General Mills: +3.0%

Dlaczego to miało znaczenie: był to jeden z najwyraźniejszych zwycięzców piątkowej sesji. Nie chodziło o jedną czy dwie spółki — zwyżki szeroko objęły cały segment: produkty do domu, napoje, żywność pakowaną oraz kosmetyki i produkty do pielęgnacji.

To sygnał, że inwestorzy przekierowywali kapitał w stronę spółek o stabilniejszym popycie, dysponujących siłą cenową (mogą podnosić ceny) oraz o mniejszej zależności od nakładów inwestycyjnych na AI i od bardzo odległych w czasie perspektyw wzrostu.

To nie są ekscytujące historie, ale podczas wyprzedaży chusteczki, pasta do zębów, Coca-Cola i płatki śniadaniowe nagle wydają się bardzo rozsądnym wyborem.

2. Opieka zdrowotna: stabilne przepływy pieniężne pomogły

ETF sektorowy: Health Care Select Sector SPDR ETF (XLV), +0,6%

Spółki, które wyróżniły się najmocniej:

  • Johnson & Johnson: +2.0%
  • Pfizer: +1.4%
  • CVS Health: +1.2%
  • UnitedHealth: +0.8%
  • Eli Lilly: +0.6%

Dlaczego to miało znaczenie: sektor ochrony zdrowia dawał w piątek to, czego rynek szukał — przewidywalność wyników, defensywny popyt i mniejszą bezpośrednią ekspozycję na cykl sprzętowy AI (serwery, centra danych).

Wzrosty dotyczyły spread w branży farmaceutycznej, zarządzanej opieki i usług opieki zdrowotnej, co sugeruje, że nie był to tylko ruch pojedynczej akcji.

Wzrosty były rozłożone na farmację, ubezpieczenia zdrowotne i usługi medyczne — nie był to ruch jednej spółki. Warto też odnotować odporność Eli Lilly, mimo że kurs ma za sobą silny rajd — inwestorzy wciąż byli skłonni trzymać jakościowe spółki wzrostowe w ochronie zdrowia, podczas gdy szeroki rynek karał „zatłoczone” pozycje w AI i technologiach, gdzie zyski są odległe w czasie

Oczywiście sektor wciąż ma swoje ryzyka (regulacje, ceny leków, wyniki badań), ale w piątek działał jak pożyteczny stabilizator portfela.

3. Spółki użyteczności publicznej: dochód i stabilność wróciły do łask

ETF sektorowy: Utilities Select Sector SPDR ETF (XLU), +0,9%

Spółki, które wyróżniły się najmocniej:

  • Duke Energy: +2.0%
  • Southern Company: +1.1%
  • NextEra Energy: +0.2%

Dlaczego to miało znaczenie: spółki użyteczności publicznej zyskiwały, bo inwestorzy szukali regulowanych przepływów pieniężnych, dywidend i mniejszej zmienności zysków.

To także ciekawy segment rynku, bo popyt na energię elektryczną może być powiązany z długoterminowymi trendami, takimi jak rozwój infrastruktury AI. Te spółki nie zachowują się jednak jak wysoko wyceniane „gwiazdy” AI — zapewniają inną ekspozycję: stabilniejszą, opartą na regulowanych przychodach i mniej zależną od „idealnych” wyników kwartalnych.

4. Nieruchomości: wrażliwe na stopy, ale wciąż odporne

Indeks sektorowy: S&P 500 Real Estate Index, +0,7%

Spółki, które wyróżniły się najmocniej:

  • Ventas: +3.7%
  • Welltower: +3.0%
  • Realty Income: +1.8%
  • Federal Realty Investment Trust: +1.5%
  • Public Storage: +1.0%

Dlaczego to miało znaczenie: nieruchomości zwykle są wrażliwe na poziom stóp procentowych, więc wzrost sektora był wart uwagi mimo wyższych rentowności.

Ta odporność odzwierciedlała popyt na aktywa dochodowe, defensywne przepływy pieniężne i mniejszą ekspozycję na nadmiernie popularny temat AI. Na pierwszy plan wysunęły się też REIT-y opieki zdrowotnej — Ventas i Welltower — co pokazuje, że inwestorzy wciąż chętnie utrzymywali ekspozycję na segmenty nieruchomości powiązane ze stabilniejszym, długoterminowym popytem.

To kolejna lekcja dywersyfikacji: nawet przy wyprzedaży napędzanej przez AI i mimo obaw o wyższe stopy procentowe, część dochodowych segmentów rynku akcji wciąż działała. Nieruchomości nie były idealnym zabezpieczeniem, ale pokazały, że „akcje” jako całość nie poruszały się w jednym kierunku.

5. Finanse: wyższe rentowności nie były tylko złą wiadomością

ETF sektorowy: Financial Select Sector SPDR ETF (XLF), +0,2%

Spółki, które wyróżniły się najmocniej:

  • Visa: +1.1%
  • JPMorgan: +0.5%
  • Berkshire Hathaway: +2.0%

Dlaczego to miało znaczenie: wyższe rentowności mogą szkodzić drogim spółkom wzrostowym, ale części sektora finansowego pomagają — banki zarabiają wtedy więcej na różnicy między oprocentowaniem kredytów a kosztami depozytów.

Berkshire Hathaway zadziałała jako klasyczna kotwica jakości i wartości: stabilne przepływy, mocny bilans i mniejsza zależność od szumu wokół AI.

To nie była hossa w finansach, ale gdy składowe indeksu silnie skoncentrowane na AI były agresywnie wyprzedawane, nawet umiarkowana odporność miała znaczenie.

Co tak naprawdę nie pomogło?

Nie wszystkie tradycyjne zabezpieczenia zadziałały.

  • Złoto było pod presją.
  • Długoterminowe obligacje nie zapewniły dużej ochrony.
  • Kryptowaluty nie zachowywały się jak typowa „bezpieczna przystań”.

To ważne, bo piątkowa wyprzedaż nie była tylko klasyczną ucieczką od ryzykownych aktywów. Był to także strach przed wyższymi stopami.

Gdy rosną rentowności obligacji, drogie spółki wzrostowe zwykle spadają — ale długoterminowe obligacje również mają trudniej. Ochrony portfela nie zapewniały więc złoto, obligacje ani kryptowaluty. Przyszła ona raczej z części rynku akcji, które nie były uzależnione od tego samego nadmiernie popularnego zestawu zakładów: na AI, momentum i zyski odległe w czasie.

Na czym naprawdę polega dywersyfikacja?

Wielu inwestorów uważa, że są zdywersyfikowani, bo mają 20–30 spółek.

Jeśli jednak większość z nich gra ten sam motyw — AI, półprzewodniki, spółki o megakapitalizacji technologicznej, chmura, centra danych albo wysokowzrostowe oprogramowanie — to taki portfel może być mniej zróżnicowany niż wygląda.

Portfel może mieć wiele pozycji, a i tak nieść w sobie jeden główny rodzaj ryzyka.

Piątek był dobrym przykładem. Inwestorzy mogli mieć akcje producentów chipów, spółek chmurowych, software’u AI, operatorów centrów danych i platform technologicznych o wysokiej dynamice wzrostu. Na papierze to różne biznesy. W trakcie wyprzedaży potrafią zachowywać się jak jeden wielki koszyk.

Dlatego dywersyfikacja nie powinna dotyczyć wyłącznie sektorów ani liczby pozycji. Chodzi także o różne źródła ryzyka.

Bardziej zrównoważony portfel zwykle łączy ekspozycje na różne siły napędowe:

  • Wzrost: Spółki korzystające z innowacji, technologii i długoterminowej ekspansji zysków. 
  • Defensywa: Firmy o stabilniejszym popycie, takie jak dobra pierwszej potrzeby, opieka zdrowotna i użyteczności publiczne.
  • Dochód: Spółki dywidendowe, obligacje, REIT-y i inne aktywa nastawione na regularny dochód.
  • Wartość i jakość: Spółki z mocnymi bilansami, solidnymi przepływami pieniężnymi i rozsądnymi wycenami.
  • Aktywa rzeczowe lub towary: Mogą zachowywać się inaczej w okresach inflacji lub wstrząsów geopolitycznych.

Nie chodzi o to, że każda z tych „szufladek” zawsze zadziała — nie zadziała. Chodzi o to, by nie zawiodły wszystkie z tego samego powodu.

Sztuczna inteligencja nadal ma znaczenie — ale wycena też

Nie trzeba porzucać AI po jednej słabej sesji. Tematy strukturalne mogą pozostawać atrakcyjne nawet po ostrych korektach.

Ale oczekiwania mają znaczenie.

Gdy kursy w danym segmencie w dużej mierze zakładają szybki wzrost, wysokie marże, silny popyt, bezbłędną egzekucję i sprzyjające stopy procentowe, margines na rozczarowanie robi się minimalny. Nawet dobre wyniki mogą rozczarować, jeśli rynek oczekiwał świetnych.

Wygląda na to, że w piątek zadziałał właśnie ten mechanizm. Problemem nie było to, że spółki związane z AI nagle stały się słabymi biznesami. Problem polegał na tym, że rynek stał się mniej wyrozumiały.

Morał dla inwestorów: nawet bardzo mocny temat może zmienić się w nadmiernie popularne zagranie.

Czego inwestorzy mogą się nauczyć z piątku?

Piątkowa wyprzedaż nie była powodem do paniki. Była pożytecznym testem odporności.

Warto zadać sobie trzy proste pytania:

Jaki odsetek mojego portfela zależy od utrzymania przewagi jednego motywu?

To dotyczy nie tylko oczywistych producentów chipów, ale też software’u, chmury, energetyki i podmiotów zasilających centra danych oraz ekspozycji na spółki o megakapitalizacji technologicznej.

Co w moim portfelu może wciąż działać, jeśli rentowności pójdą w górę?

Wyższe stopy potrafią ciążyć drogim spółkom wzrostowym, obligacjom, złotu i innym aktywom „długoterminowym”. Bardziej odporne bywają firmy o stabilnych przepływach, sile cenowej i mocnych bilansach.

Co posiadam, a co nie jest teraz modne?

Najlepsze dywersyfikatory często wyglądają nudno w hossie. Stają się interesujące dopiero wtedy, gdy ulubione zagranie przestaje działać.

Podsumowanie

Piątkowa wyprzedaż nie dotyczyła wyłącznie spadków spółek AI. Ujawniła przede wszystkim ryzyko koncentracji.

Ruchy indeksów sugerowały, że spadało „wszystko”, ale pod powierzchnią kilka części rynku wciąż działało. Dobra pierwszej potrzeby, opieka zdrowotna, użyteczności publiczne, nieruchomości, finanse oraz jakościowe spółki pokazały, że dywersyfikacja nadal ma sens — nawet na rynku zafiksowanym na wzroście i innowacjach.

Lekcja nie brzmi: „miej mniej przyszłości w portfelu”.

Brzmi: „dopilnuj, żeby przyszłość nie była jedynym, co w nim masz”.



CEE Survey test

Niniejszy materiał ma charakter marketingowy i nie stanowi porady inwestycyjnej. Handel instrumentami finansowymi wiąże się z ryzykiem, a wyniki historyczne nie gwarantują przyszłych rezultatów. Instrumenty wspomniane w niniejszym materiale mogą być oferowane przez partnerów, od których Saxo może otrzymywać opłaty marketingowe, wynagrodzenia lub opłaty retrocesyjne. Niezależnie od ewentualnych korzyści finansowych otrzymywanych w ramach takich partnerstw, wszystkie treści są tworzone w celu dostarczenia klientom wartościowych informacji i zapewnienia dostępu do możliwości inwestycyjnych.

Szokujące prognozy na 2026 rok

01 /

  • Podsumowanie: Szokujące prognozy na 2026 rok

    Szokujące prognozy

    Podsumowanie: Szokujące prognozy na 2026 rok

    Saxo Group

  • Model sztucznej inteligencji obejmuje stanowisko CEO w spółce z listy Fortune 500

    Szokujące prognozy

    Model sztucznej inteligencji obejmuje stanowisko CEO w spółce z listy Fortune 500

    Charu Chanana

    Główny strateg inwestycyjny

  • Pomimo obaw, wybory w połowie kadencji w USA w 2026 r. przebiegają stabilnie

    Szokujące prognozy

    Pomimo obaw, wybory w połowie kadencji w USA w 2026 r. przebiegają stabilnie

    John J. Hardy

    Dyrektor ds. analiz makroekonomicznych

  • Pekin podważa dominację dolara wprowadzając „złotego juana”

    Szokujące prognozy

    Pekin podważa dominację dolara wprowadzając „złotego juana”

    Charu Chanana

    Główny strateg inwestycyjny

  • Leki na otyłość dla każdego - nawet dla zwierząt domowych

    Szokujące prognozy

    Leki na otyłość dla każdego - nawet dla zwierząt domowych

    Jacob Falkencrone

    Dyrektor ds. strategii inwestycyjnych

  • „Głupia” sztuczna inteligencja wywołuje straty warte biliony dolarów

    Szokujące prognozy

    „Głupia” sztuczna inteligencja wywołuje straty warte biliony dolarów

    Jacob Falkencrone

    Dyrektor ds. strategii inwestycyjnych

  • Przyspieszony przełom kwantowy: przedwczesny Q-Day destabilizuje kryptorynek i globalne finanse

    Szokujące prognozy

    Przyspieszony przełom kwantowy: przedwczesny Q-Day destabilizuje kryptorynek i globalne finanse

    Neil Wilson

    Investor Content Strategist

  • SpaceX ogłasza IPO, dając potężny impuls rynkom kosmicznym.

    Szokujące prognozy

    SpaceX ogłasza IPO, dając potężny impuls rynkom kosmicznym.

    John J. Hardy

    Dyrektor ds. analiz makroekonomicznych

  • Ślub Taylor Swift-Kelce napędza globalny wzrost gospodarczy

    Szokujące prognozy

    Ślub Taylor Swift-Kelce napędza globalny wzrost gospodarczy

    John J. Hardy

    Dyrektor ds. analiz makroekonomicznych

  • Gdy Polska zatrzymała się na 72 godziny

    Szokujące prognozy

    Gdy Polska zatrzymała się na 72 godziny

    Aleksander Mrózek

    VIP Relationship Manager

    Skoordynowany cyberatak na infrastrukturę energetyczną w pierwszych tygodniach zimy przejmuje kontro...

Ten materiał jest treścią marketingową.

Żadne z informacji zawartych na tej stronie nie stanowią oferty, zachęty ani rekomendacji do kupna lub sprzedaży jakiegokolwiek instrumentu finansowego, ani nie są poradą finansową, inwestycyjną czy handlową. Saxo Bank A/S i jego podmioty w ramach Grupy Saxo Bank świadczą usługi wyłącznie w zakresie realizacji zleceń, a wszystkie transakcje i inwestycje opierają się na samodzielnych decyzjach klientów. Analizy i treści edukacyjne mają charakter wyłącznie informacyjny i nie powinny być traktowane jako porada ani rekomendacja.

Treści Saxo mogą odzwierciedlać osobiste poglądy autora, które mogą ulec zmianie bez wcześniejszego powiadomienia. Wzmianki o konkretnych produktach finansowych mają charakter wyłącznie ilustracyjny i mogą służyć do wyjaśnienia tematów związanych z edukacją finansową. Treści sklasyfikowane jako analizy inwestycyjne są materiałami marketingowymi i nie spełniają wymogów prawnych dotyczących niezależnych badań.

Saxo utrzymuje partnerstwa z firmami, które wynagradzają Saxo za działania promocyjne prowadzone na jego platformie. Dodatkowo, Saxo ma umowy z niektórymi partnerami, którzy zapewniają wynagrodzenie uzależnione od zakupu przez klientów określonych produktów oferowanych przez tych partnerów.

Chociaż Saxo otrzymuje wynagrodzenie z tych partnerstw, wszystkie treści edukacyjne i badawcze są tworzone z zamiarem dostarczenia klientom wartościowych opcji i informacji.

Przed podjęciem jakichkolwiek decyzji inwestycyjnych powinieneś ocenić swoją własną sytuację finansową, potrzeby i cele oraz rozważyć zasięgnięcie niezależnej profesjonalnej porady. Saxo nie gwarantuje dokładności ani kompletności żadnych dostarczonych informacji i nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek błędy, pominięcia, straty czy szkody wynikające z wykorzystania tych informacji.

Prosimy o zapoznanie się z pełną treścią zastrzeżenia i powiadomienia o nie-niezależnych badaniach inwestycyjnych, aby uzyskać więcej szczegółów


Philip Heymans Alle 15
2900 Hellerup
Dania

Skontaktuj się z Saxo

Polska
Polska

Wszelkie działania związane z handlem i inwestowaniem wiążą się z ryzykiem, w tym, ale nie tylko, z możliwością utraty całej zainwestowanej kwoty.

Informacje na naszej międzynarodowej stronie internetowej (wybranej z rozwijanego menu globu) są dostępne na całym świecie i odnoszą się do Saxo Bank A/S jako spółki macierzystej Grupy Saxo Bank. Wszelkie wzmianki o Grupie Saxo Bank odnoszą się do całej organizacji, w tym do spółek zależnych i oddziałów pod Saxo Bank A/S. Umowy z klientami są zawierane z odpowiednim podmiotem Saxo w oparciu o kraj zamieszkania i są regulowane przez obowiązujące przepisy prawa jurysdykcji tego podmiotu.

Apple i logo Apple są znakami towarowymi Apple Inc., zarejestrowanymi w USA i innych krajach. App Store jest znakiem usługowym Apple Inc. Google Play i logo Google Play są znakami towarowymi Google LLC.