Szokujące prognozy
Podsumowanie: Szokujące prognozy na 2026 rok
Saxo Group
Strateg ds. inwestycji
Ambicje Broadcomu w zakresie sztucznej inteligencji są ogromne, a nowy program skupu akcji własnych o wartości 10 mld USD podnosi oczekiwania dotyczące realizacji strategii.
CrowdStrike przedstawia sztuczną inteligencję jako czynnik, który napędza popyt. Przychody powtarzalne i przepływy pieniężne utrzymują się na solidnym poziomie.
Wzrosty kursów akcji obu spółek są uzasadnione tylko pod warunkiem, że klienci utrzymają poziom wydatków, a niezawodność pozostanie „nudna”, czyli bezawaryjna i przewidywalna.
Sztuczna inteligencja ma zabawny zwyczaj: najpierw rozbudza wyobraźnię, a dopiero potem wystawia rachunek.
W tym tygodniu dwie publikacje wyników kwartalnych pokazują, jak ten podział wygląda w praktyce. Broadcom reprezentuje infrastrukturalną stronę AI — dostarcza układy scalone i rozwiązania sieciowe, które napędzają przetwarzanie na potrzeby sztucznej inteligencji. CrowdStrike reprezentuje stronę bezpieczeństwa — oferuje narzędzia cyberbezpieczeństwa firmom, które uruchamiają coraz więcej aplikacji i usług, gromadzą więcej danych i mierzą się z coraz bardziej wyrafinowanymi cyberzagrożeniami.
Różne biznesy, wspólny mianownik: AI powiększa cyfrowy świat. A im większy ten świat, tym większe jest zapotrzebowanie na energię i na solidne zabezpieczenia.
Broadcom: sprzedawca łopat w gorączce złota AIBroadcom to firma półprzewodnikowa oraz producent oprogramowania infrastrukturalnego. W świecie AI odgrywa istotną rolę, bo projektuje niestandardowe układy scalone dla dużych klientów oraz sprzedaje rozwiązania sieciowe, które łączą ze sobą centra danych na potrzeby AI.
W pierwszym kwartale roku fiskalnego (zakończonym 1 lutego) Broadcom wykazał skorygowany zysk na akcję w wysokości 2,05 USD oraz skorygowane przychody w wysokości 19,31 mld USD. Oba wskaźniki były nieco powyżej konsensusu Bloomberga.
Najważniejsza była jednak prognoza. Broadcom przewiduje, że w drugim kwartale roku fiskalnego osiągnie około 22 mld USD przychodów — wobec szacunków rynkowych na poziomie 20,53 mld USD. Spółka zatwierdziła także nowy program skupu akcji własnych o wartości do 10 mld USD.
Najmocniejszy sygnał dotyczy dłuższego horyzontu czasowego. Prezes Hock Tan mówi, że Broadcom prognozuje sprzedaż układów AI przekraczającą 100 mld USD w 2027 r., wobec ok. 20 mld USD w 2025 r., co oznacza mniej więcej pięciokrotny skok. Dodaje, że spółka zabezpieczyła moce przerobowe w łańcuchu dostaw, by obsłużyć taką skalę. Brzmi to bardzo pewnie, ale jednocześnie zamienia najbliższe dwa lata w publiczny sprawdzian realizacji planu. Rynek zareagował podobnie: kurs Broadcomu w handlu pozasesyjnym wzrósł o ponad 5%.
Z perspektywy inwestorów liczą się przede wszystkim oczekiwania. Broadcom „optycznie” nie jest tani, a zarząd stawia na zwrot kapitału akcjonariuszom poprzez skup akcji własnych. Taki skup może być świetnym sygnałem, ale potrafi też podnosić poprzeczkę w kolejnych kwartałach — inwestorzy zaczynają bowiem oczekiwać jednocześnie wzrostu i działań finansowych, i to bez potknięć.
CrowdStrike oferuje rozwiązania z zakresu cyberbezpieczeństwa w oparciu o platformę Falcon. Zarabia głównie na subskrypcjach, dlatego inwestorzy skupiają się na rocznych przychodach cyklicznych (ARR). ARR to wartość przychodów z subskrypcji, które powtarzają się w ciągu roku.
Wyniki CrowdStrike za kwartał to raczej „stabilny silnik” niż jednorazowy wyskok. Przychody wyniosły 1,31 mld USD (+23% r/r), mniej więcej zgodnie z oczekiwaniami. Co ważniejsze, widać trwały popyt: ARR wzrósł do 5,25 mld USD (+24%), a przyrost netto ARR sięgnął 330,7 mln USD (+47%), co sugeruje, że klienci dodawali kolejne moduły platformy, a nie tylko przedłużali dotychczasowe umowy. Wolne przepływy pieniężne wyniosły 376,4 mln USD (+57%), przewyższając szacunki na poziomie 350,8 mln USD.
Prognozy utrzymują podobny ton. Zarząd wskazuje na przychody w pierwszym kwartale rzędu 1,36 mld USD, a w całym roku 5,87–5,93 mld USD — co jest mniej więcej zgodne z konsensusem rynkowym zebranym przez Bloomberga.
Bardziej niż cyfry po przecinku liczył się przekaz strategiczny. Inwestorzy obawiają się, że AI może zautomatyzować część zadań w cyberbezpieczeństwie do tego stopnia, że ograniczy rolę wyspecjalizowanych dostawców. Spółka CrowdStrike stanowczo temu zaprzeczyła. Prezes George Kurtz powiedział: „Rewolucja AI tworzy dla CrowdStrike ogromną szansę na wzrost.”
To jest sedno. AI nie tylko tworzy nowe oprogramowanie, lecz także stwarza nowe możliwości ataku — punkty wejścia, przez które można zaatakować systemy — a ponadto sprzyja większej automatyzacji ataków i zwiększa presję na zarządy, by nie stać się tematem jutrzejszych nagłówków.
Początkowa reakcja była stonowana, gdy inwestorzy „trawili” dobre informacje. Następnego dnia akcje wzrosły jednak o ponad 4%.
Jeden wspólny mianownik — sztuczna inteligencja, dwa różne silniki biznesoweBroadcom i CrowdStrike mogą wygrywać dzięki sztucznej inteligencji, ale robią to w różnym rytmie.
Broadcom jest bliżej wydatków inwestycyjnych, czyli dużych, skokowych nakładów na centra danych i sprzęt. Gdy tempo rozbudowy infrastruktury AI spowalnia, dostawcy sprzętu zwykle odczuwają to jako pierwsi. Z drugiej strony, silny cykl inwestycyjny potrafi wygenerować bardzo duże strumienie przychodów.
CrowdStrike jest bliżej budżetów operacyjnych i zarządzania ryzykiem. Wydatki na bezpieczeństwo są trudne do cięcia, bo koszt naruszenia bezpieczeństwa nie jest drobnostką. Nagrodą są przychody powtarzalne, które z reguły są bardziej przewidywalne, o ile klienci odnawiają umowy.
Wniosek dla długoterminowych inwestorów: dywersyfikować ekspozycję w ramach tego motywu inwestycyjnego. „Sztuczna inteligencja” to nie pojedynczy zakład, lecz łańcuch — a różne ogniwa reagują inaczej, gdy nastroje się zmieniają.
Pierwsze ryzyko: nagłe spowolnienie wydatków na AI. Jeśli duzi klienci wstrzymają na jakiś czas rozbudowę centrów danych, ambitne cele Broadcomu szybko staną się trudniejsze do realizacji. Sygnały ostrzegawcze to słabsze prognozy, wolniejsze tempo wzrostu przychodów z AI oraz bardziej ostrożne komentarze dotyczące tempa wdrożeń u klientów.
Drugie ryzyko: niezawodność. CrowdStrike wciąż ma w pamięci lipcową awarię z 2024 r., która po aktualizacji oprogramowania dotknęła systemów Windows. Powtórka uderzyłaby nie tylko w nastroje — mogłaby również opóźnić decyzje zakupowe.
Trzecie ryzyko: konkurencja i konsolidacja. W cyberbezpieczeństwie panuje tłok, a dostawcy zachęcają klientów, by ograniczali liczbę wykorzystywanych platform. To może sprzyjać liderom, lecz zmusza ich do ciągłego udowadniania, że zasługują na status „platformy”.
W ramach tematu AI rozdziel warstwę infrastrukturalną od warstwy bezpieczeństwa, ponieważ działają tu różne mechanizmy i cykle.
W przypadku sprzętu zwracaj uwagę przede wszystkim na prognozy i komentarze zarządu dotyczące tempa wdrożeń u klientów, a nie na jednorazowe pobicie oczekiwań w jednym kwartale.
W przypadku subskrypcji obserwuj łącznie ARR i wolne przepływy pieniężne, nie same przychody.
Gdy oczekiwania są w stratosferze, utrzymuj rozmiar pozycji w ryzach, ponieważ grawitacja wciąż działa.
Sztuczna inteligencja to historia wzrostu, ale także logistyki i zarządzania ryzykiem. Broadcom mówi, że potrafi dostarczyć infrastrukturę dla świata spragnionego znacznie większej mocy obliczeniowej — i ma dość pewności, by poprzeć to skupem akcji własnych o wartości 10 mld USD. CrowdStrike z kolei podkreśla, że ta sama fala AI, która ekscytuje inwestorów, zachęca także atakujących — a stałe wydatki na ochronę mogą rosnąć latami.
Puenta wraca do rachunku: sztuczna inteligencja wystawia dwa czeki: jeden na infrastrukturę i drugi na bezpieczeństwo. Broadcom i CrowdStrike wyglądają na firmy, które na razie potrafią te czeki zrealizować. Drobny druczek to wykonanie planu. Na rynkach przyszłość najjaśniej świeci tuż, zanim zażąda rozliczenia.

Niniejszy materiał ma charakter marketingowy i nie powinien być traktowany jako porada inwestycyjna. Handel instrumentami finansowymi wiąże się z ryzykiem, a wyniki historyczne nie stanowią gwarancji przyszłych rezultatów.
Instrumenty, do których odnosi się niniejsza treść, mogą być emitowane przez partnera, od którego Saxo otrzymuje opłaty promocyjne, wynagrodzenie lub prowizje zwrotne (tzw. retrocesje). Choć Saxo może otrzymywać wynagrodzenie z takich partnerstw, wszystkie treści powstają z myślą o dostarczeniu klientom wartościowych informacji i możliwości.