Szokujące prognozy
Podsumowanie: Szokujące prognozy na 2026 rok
Saxo Group
Saxo Group
Cena złota utrzymuje się w pobliżu poziomu USD 4,400 po tym, jak niedawno przełamała w górę tygodniową fazę konsolidacji, podczas której znaleziono wsparcie, które ostatecznie ugruntowało się tuż poniżej USD 4,000. Ożywienie to wynika z połączenia kilku czynników: słabnących oczekiwań dotyczących podwyżek stóp procentowych przez Rezerwę Federalną, osłabienia dolara oraz ponownego wzrostu popytu inwestycyjnego, podczas gdy głównym czynnikiem hamującym pozostają wysokie rentowności obligacji o długim terminie zapadalności.
Sytuacja w zakresie stóp procentowych uległa wyraźnej zmianie na korzyść złota. Najnowsze dane dotyczące rynku pracy, inflacji i konsumpcji w Stanach Zjednoczonych, wskazujące na pewne osłabienie, zmniejszyły pilną potrzebę dalszego zacieśniania polityki pieniężnej. Sprzedaż detaliczna w lipcu spadła o 0,6% – był to pierwszy spadek od dziewięciu miesięcy – a nastroje konsumentów również uległy pogorszeniu, co skłoniło rynki do obniżenia prawdopodobieństwa podwyżki stóp procentowych we wrześniu.
Goldman Sachs to kolejny bank, który podziela nasze od dawna wyrażane przekonanie, że Komitet Otwartego Rynku Fed (FOMC) może mieć trudności z dalszym podnoszeniem stóp procentowych. Jan Hatzius z główny ekonomista określił wrześniową podwyżkę jako „bardzo mało prawdopodobną” i stwierdził, że rynki nadal wyceniają nadmiernie jastrzębią ścieżkę polityki pieniężnej Fed, biorąc pod uwagę ostatnie spowolnienie inflacji, zatrudnienia i wydatków konsumpcyjnych.
Kolejnym czynnikiem sprzyjającym jest kurs dolara. Po gwałtownym umocnieniu się na początku roku indeks dolara Bloomberga zaczął tracić na wartości, co potwierdza tradycyjną zależność między słabszym dolarem a wyższymi cenami złota. Co istotne, dzieje się to w momencie, gdy maleją oczekiwania dotyczące dalszego zacieśniania polityki pieniężnej przez Fed, co może wyeliminować dwa czynniki hamujące, które przyczyniły się do wcześniejszej korekty cen złota.
Wyjątkiem pozostaje rynek obligacji. Rentowności długoterminowych obligacji skarbowych USA utrzymują się na poziomie zbliżonym do wieloletnich maksimów, pomimo słabszych danych gospodarczych i malejących oczekiwań dotyczących zacieśnienia polityki pieniężnej przez Fed. Coraz więcej wskazuje na to, że część wzrostu rentowności wynika raczej z wyższego ryzyka terminowego i fiskalnego premia, a nie tylko z oczekiwań dotyczących silniejszego wzrostu gospodarczego lub zaostrzenia polityki pieniężnej. Coraz trudniej jest ignorować rosnące zadłużenie rządu Stanów Zjednoczonych – według prognoz Biura Budżetowego Kongresu (CBO) koszty odsetek netto rządu federalnego przekroczą w 2026 roku USD 1 bilionów, a w nadchodzącej dekadzie będą nadal rosnąć.
Tworzy to nietypowe, ale potencjalnie sprzyjające warunki dla rynku złota. Jeśli wysokie rentowności długoterminowych obligacji w coraz większym stopniu odzwierciedlają obawy dotyczące stabilności finansów publicznych, a nie siły gospodarki, historyczna ujemna zależność między ceną złota a rentownością obligacji skarbowych może nadal słabnąć. W takim scenariuszu rosnące rentowności same w sobie mogą stać się argumentem przemawiającym za utrzymywaniem złota jako środka dywersyfikacji i zabezpieczenia przed ryzykiem fiskalnym zabezpieczać.
Ponadto gwałtowny wzrost emisji długu przez gigantów branży sztucznej inteligencji wywiera dodatkową presję na wzrost rentowności amerykańskich obligacji skarbowych. Wprowadzając na rynki instrumentów o stałym dochodzie duże ilości wysokiej jakości papierów wartościowych przedsiębiorstw o długim okresie zapadalności, emisje związane ze sztuczną inteligencją bezpośrednio konkurują z obligacjami skarbowymi o kapitał instytucjonalny i powodują wydłużenie ogólnego okresu zapadalności premia.
Również popyt inwestycyjny wykazuje oznaki ożywienia. Globalne fundusze ETF oparte na złocie przyciągnęły w lipcu około USD 3 a miliarda, zwiększając swoje zasoby o 23 tony po dwóch kolejnych miesiącach odpływu środków, a przepływy na początku sierpnia nadal były korzystne. W międzyczasie spekulanci na rynku kontraktów terminowych COMEX zwiększyli swoją pozycję długą netto do najwyższego poziomu od stycznia, a jeśli wziąć pod uwagę wyłącznie fundusze oznaczone tagiem zabezpieczać, to do najwyższego poziomu od 11 miesięcy.
Część ostatniego popytu wynika niewątpliwie z zakupów pod wpływem dynamiki rynku dokonywanych przez inwestorów skupiających się na krótkoterminowych transakcjach po technicznym przebiciu poziomu USD 4,200,, jednak powrót inwestorów ETF ma mimo wszystko duże znaczenie. Powoduje to poszerzenie bazy popytu, która w ostatnich latach opierała się w znacznym stopniu na bankach centralnych i azjatyckich nabywcach fizycznych. Popyt ze strony banków centralnych pozostaje szczególnie silny – szacuje się, że w drugim kwartale zakupy wyniosły 289 ton, co pomaga utrzymać ceny złota na wysokim poziomie nawet w okresach, gdy zachodni inwestorzy wykazują niechęć do zakupów.
Sytuacja ta przypomina okres 2022–23, kiedy to agresywne podwyżki stóp procentowych i rosnące rentowności obligacji nie doprowadziły do głębokiej i długotrwałej korekty, której oczekiwało wielu inwestorów. Znaczący zakupy ze strony banku centralnego skutecznie stworzyły dodatkowe źródło popytu, które było mniej wrażliwe na realne stopy zwrotu oraz koszt alternatywny posiadania aktywów nieoprocentowanych.
Co mogłoby pójść nie tak? Najbardziej oczywistym ryzykiem jest kolejna zmiana kierunku oczekiwań dotyczących polityki pieniężnej w Stanach Zjednoczonych. Ponowne przyspieszenie inflacji, lepsze dane dotyczące zatrudnienia lub ożywienie aktywności konsumentów mogłyby ponownie wzbudzić oczekiwania dotyczące podwyżek stóp procentowych, co spowodowałoby wzrost zarówno realnych stóp zwrotu, jak i kursu dolara. Połączenie wyższych realnych stóp procentowych i silniejszego dolara pozostaje prawdopodobnie najtrudniejszym kontekstem makroekonomicznym dla złota.
Kolejnym powodem do niepokoju są utrzymujące się na wysokim poziomie rentowności długoterminowych obligacji, a sytuację tę może potencjalnie pogorszyć rosnąca konkurencja o finansowanie ze strony gigantów branży sztucznej inteligencji. Chociaż rentowności wynikające z ryzyka budżetowego mogą wzmacniać atrakcyjność złota jako instrumentu dywersyfikacyjnego, istnieje pewna granica: Ponowny wzrost realnych stóp zwrotu mógłby ostatecznie podnieść koszt alternatywny posiadania kruszcu na tyle, by spowodować realizację zysków. Ponadto część ostatniego wzrostu wynikała z dynamiki rynku, co sprawia, że rynek jest narażony na korektę, jeśli nie dojdzie do przełamania oporu technicznego.
Na razie jednak sytuacja wśród kierowców uległa poprawie. Cena złota ponownie znalazła wsparcie powyżej poziomu USD 4,200 i oscyluje obecnie w pobliżu poziomu USD 4,400,, przy czym obszar USD 4,500, gdzie znajduje się 200-dniowa średnia krocząca, stanowi kolejną istotną barierę techniczną. Trwałe przebicie powyżej tego przedziału może wzmocnić sygnał ożywienia i mogłoby pobudzić dalszy popyt na fundusze ETF oraz transakcje oparte na dynamice rynku. Z drugiej strony, niepowodzenie, po którym nastąpiłby powrót poniżej poziomu USD 4,200, sugerowałoby, że rynek nadal znajduje się w fazie szerokiej konsolidacji, a nie że rozpoczął nową fazę hossy.
Ogólnie rzecz biorąc, złoto w coraz większym stopniu czerpie wsparcie z połączenia kilku czynników: słabnących oczekiwań dotyczących podwyżek stóp procentowych, osłabienia dolara, utrzymującego się popytu ze strony banków centralnych, powracających przepływów środków do funduszy ETF oraz rosnących obaw o stabilność finansów publicznych w Stanach Zjednoczonych. Głównym pytaniem jest, czy czynniki te będą w stanie nadal przeważać nad niezwykle wysokimi rentownościami obligacji długoterminowych. Jak dotąd wydaje się, że odpowiedź brzmi: tak.
