Szokujące prognozy
Podsumowanie: Szokujące prognozy na 2026 rok
Saxo Group
Saxo Group
Zanim sztuczna inteligencja wygeneruje użyteczną odpowiedź, potrzebuje chłodzenia, energii elektrycznej, rozbudowanej infrastruktury i automatyzacji.
Dostawcy dla przemysłu mogą skorzystać na rosnącym popycie, ale kluczowe pozostają moce produkcyjne, sprawna realizacja i wyceny.
Inwestorzy mogą analizować cały łańcuch wartości centrów danych, zamiast traktować sztuczną inteligencję jako jeden, już mocno zatłoczony temat inwestycyjny w sektorze technologicznym.
Wszyscy mówią o modelach sztucznej inteligencji, ale ten boom na nowo czyni fabryki fascynującymi. Znacznie mniej uwagi poświęca się natomiast firmom dostarczającym „kilofy i łopaty”, bez których to wszystko nie zadziałałoby.
Współczesne centrum danych to wyspecjalizowana fabryka. Pożera ogromne ilości prądu, generuje mnóstwo ciepła i nie może sobie pozwolić na przestoje. Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) spodziewa się, że globalne zużycie energii przez centra danych do 2030 r. ponad dwukrotnie wzrośnie. To oznacza więcej kabli, transformatorów, systemów chłodzenia, zasilania awaryjnego i zwykłych robót budowlanych.
Boom wykracza poza oprogramowanie i półprzewodniki, wkraczając w realną, fizyczną gospodarkę.
Pierwsza warstwa znajduje się wewnątrz centrum danych. Vertiv dostarcza sprzęt do zarządzania zasilaniem i chłodzeniem. Trane Technologies zapewnia przemysłowe systemy chłodzenia, w tym chłodzenie cieczą, które odprowadza ciepło z potężnych układów scalonych.
Schneider Electric i Eaton są elektrycznym sercem takiego budynku. Dostarczają rozdzielnice, systemy sterowania zasilaniem oraz systemy zasilania awaryjnego, które bezpiecznie rozprowadzają prąd do tysięcy serwerów. Legrand dostarcza mniejsze, ale kluczowe elementy: systemy dystrybucji zasilania, szafy serwerowe oraz okablowanie i rozwiązania połączeniowe.
Te firmy korzystają z prostej prawdy: im więcej obliczeń, tym więcej ciepła i tym większe zapotrzebowanie na prąd. Bardziej zaawansowany model może być cyfrowy, ale infrastruktura wspierająca pozostaje uparcie fizyczna. Serwery wciąż nie znoszą wysokiej temperatury, przerw w zasilaniu ani improwizacji.
Ostatnie wyniki to potwierdzają. Schneider Electric notuje silny wzrost napędzany przez centra danych. Eaton informuje o gwałtownym wzroście zamówień ze strony centrów danych w swoim głównym amerykańskim segmencie elektrycznym, a Vertiv nadal notuje szybki wzrost sprzedaży. Rynek to zauważył, więc okazja jest mniej ukryta niż sugerowałby nagłówek.
Druga warstwa zaczyna się poza budynkiem. Centra danych potrafią pobierać tyle mocy, ile niewielki zakład przemysłowy, a sieci energetyczne nie były projektowane z myślą o tak szybkim skoku popytu.
Siemens Energy i GE Vernova sprzedają turbiny, transformatory, rozdzielnice i aparaturę dla sieci elektroenergetycznych. Ich produkty pomagają wytwarzać energię i dostarczać ją tam, gdzie jest potrzebna. Obie firmy obserwują silny popyt, częściowo powiązany z rozwojem centrów danych.
ABB oferuje rozwiązania do elektryfikacji i automatyzacji dla fabryk, budynków i przedsiębiorstw użyteczności publicznej. Jej rola pokazuje, że ten trend wykracza poza samą sztuczną inteligencję. Ten sam sprzęt wspiera modernizację sieci, rozbudowę fabryk i szerszą elektryfikację.
Sztuczna inteligencja to jeden z motorów wzrostu, ale swoje dokładają też starzejące się sieci energetyczne, bezpieczeństwo energetyczne i inwestycje w przemysł. Taka mieszanka może sprawić, że popyt będzie trwalszy, choć jednocześnie utrudnia prostą wycenę spółek z tego obszaru według jednego schematu.
Ostatnia warstwa to realizacja. Quanta Services buduje i modernizuje sieci energetyczne. Comfort Systems instaluje systemy elektryczne, grzewcze i chłodnicze w złożonych budynkach, w tym w centrach danych.
Ci wykonawcy zyskują, gdy wydatki przechodzą z zapowiedzi w realizację inwestycji. Pokazują też, gdzie pojawia się wąskie gardło. Same pieniądze nie postawią centrum danych. Potrzebni są wykwalifikowani pracownicy, pozwolenia, transformatory i przyłącza do sieci. Długie terminy dostaw i realizacji mogą wspierać ceny po stronie dostawców, ale potrafią też opóźniać przychody i podbijać koszty.
Największym ryzykiem pozostają oczekiwania. Wielu dzisiejszych zwycięzców w sektorze przemysłowym nie jest już ignorowanych, a ich wyceny mogą zakładać lata niezakłóconego wzrostu.
Spowolnienie wydatków na sztuczną inteligencję osłabiłoby napływ zamówień. Opóźnienia w rozbudowie sieci energetycznych mogą opóźniać projekty, a niedobory pracowników i sprzętu mogą wywierać presję na marże. Inwestorzy powinni śledzić dynamikę napływu zamówień, terminy realizacji, przepływy pieniężne oraz to, czy portfel zamówień przekłada się na przychody i rentowność.
Przyporządkuj każdą spółkę do jednego z obszarów: chłodzenia, urządzeń elektrycznych, wytwarzania energii, sieci energetycznych, budownictwa lub automatyzacji.
Porównuj tempo napływu zamówień z przychodami, marżami i przepływami pieniężnymi, aby sprawdzić, czy popyt przekłada się na zyski.
Ogranicz koncentrację tematyczną, bo różne pozycje w portfelu mogą opierać się na tym samym cyklu wydatków w centrach danych.
Oceniaj wycenę w parze z jakością. Nawet świetne fabryki potrafią „produkować” drogie akcje.
Sztuczna inteligencja może znów uczynić fabryki ekscytującymi, ale nie czyni z każdej spółki przemysłowej automatycznego zwycięzcę. Najsilniejsze firmy łączą produkty deficytowe, niezawodne dostawy, rozsądne kształtowanie cen oraz popyt wykraczający poza pojedynczy cykl technologiczny.
Schneider Electric, Vertiv, Eaton, Siemens Energy, GE Vernova, ABB, Legrand, Trane Technologies, Quanta Services i Comfort Systems oferują różne spojrzenia na to zjawisko. Wniosek nie jest taki, by porzucać słynnych twórców modeli na rzecz mniej widocznych dostawców sprzętu. Chodzi o to, by patrzeć na cały łańcuch wartości. Za każdą sprytną odpowiedzią stoi mniej efektowny system przemysłowy, który zapewnia zasilanie, chłodzi układy scalone i sprawia, że obietnice stają się fizycznie możliwe do spełnienia.
